Złe wieści dla Klindta

Dłużej niż pierwotnie przypuszczano trwać będzie absencja młodzieżowca Atlasu Wrocław Nicolai Klindta.

Młody Duńczyk, który tydzień temu w meczu na Wyspach Brytyjskich doznał kontuzji obojczyka, będzie musiał pauzować prawdopodobnie od 6 do 8 tygodni nim wróci na tor.

Reklama

Przypomnijmy, że Klindt 15 marca w 13 odsłonie meczu Sheffield - Wolverhampton, wyprzedzając rywala, uderzył w bandę. Wypadek zakończył się kontuzją barku. W środę junior Drużynowych Mistrzów Polski w trakcie kolejnej wizyty u lekarza dowiedział się, że uraz nie pozwoli mu na powrót na tor wcześniej niż za 6-8 tygodni.

W ten sposób Duńczyk straci miejsce w składzie Atlasu przynajmniej w pierwszych potyczkach ekipy. Jego miejsce zajmie prawdopodobnie Chris Holder. Rywalem Australijczyka pretendującym do zajęcia tej pozycji będzie Filip Sitera - młody Czech intensywnie przepracował zimę, bo chce w tym roku z jak najlepszej strony pokazać się między innymi na polskich torach.

Kadrę juniorów zamyka młody rybniczanin Piotr Korbel, który w ostatnim czasie uzgodnił warunki wypożyczenia z zespołu "Rekinów". Przyszłość tego zawodnika nie rysuje się jednak najlepiej. Zgodnie z najbardziej prawdopodobnym scenariuszem wstępy Korbela kończyć się będą po pierwszym wyścigu, w którym startują pary juniorów. Później w jego miejsce do boju trener Marek Cieślak desygnował będzie zagranicznych młodzieżowców z racji ich większego doświadczenia. Jeżeli faktycznie tak będą wyglądały najbliższe miesiące to szanse na rozwój żużlowego talentu młodego rybniczanina będą znikome.

Konrad Chudziński

Dowiedz się więcej na temat: Wrocław

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama