ZKŻ - Walka o utrzymanie

W tym sezonie zawodnicy zielonogórskiego klubu mają tylko jedno zadanie. Zdaniem prezesa klubu, Zbigniewa Bartkowiaka drużyna powinna utrzymać się w ekstralidze.

Jednak kiedy uważnie przyjrzymy się kadrze zielonogórskiego zespołu, okazuje się, że będzie to zadanie bardzo trudne do wykonania. Zespól w przerwie zimowej opuścił jeden z głównych autorów powrotu ZKŻ do ekstraklasy - Zbigniew Jąder.

Reklama

Do zespołu pozyskano tylko za 100.000 złotych Macieja Kuciapę, którego transfer szybko może okazać się małym wzmocnieniem drużyny. Sporo pieniędzy za jazdę w plastronie ZKŻ dostanie mistrz świata - Billy Hamill. Co z tego jeśli w parze może startować tylko ze słabym Czechem Svabem. Skład uzupełni tradycyjnie niezatapialny Andrzej Huszcza oraz Szymkowiak, który ostanie lata startów miał już zdecydowanie słabsze.

Atutem drużyny na pewno są młodzieżowcy. Jeśli Kurmański solidnie przepracował zimę to powinien być mocnym filarem zespołu i jednym z najlpeszych juniorów w Ekstraklasie. Jaki los czeka więc ZKŻ? Mimo wszystko walka o utrzymanie, najprawdopodobniej do ostatniej kolejki.

Podstawowy skład:

Hamill ( 1.000000)

Svab ( 150.000)

Huszcza ( 400.000)

Szymkowiak ( 140.000)

Kuciapa ( 240.000)

Kurmański (200.000)

Smoter (120.000)

Łączna wartość: 2 mln 250 złotych

Przyszli: Kuciapa ( Rzeszów)

Odeszli: Bornecki, Kędzior ( Kraków)

Sponsorzy:

Zespół wystąpi w rozgrywkach bez sponsora strategicznego. Na wspieranie klubu zgodziło się kilka mniejszych form. Budżet klubu owiany jest tajemnicą, choć można przypuszczać, że wynosi około 4 mln złotych.

Atuty zespołu:

Głównym atutem są młodzieżowcy. Niewykluczone, że właśnie wygrane w biegach, w których startowali będą juniorzy przyczynią się do wygranych zielonogórskiego zespołu. Systematycznie powinien rozwijać się talent Rafała Kurmańskiego.

Wady zespołu:

Tak naprawdę brak w składzie zielonogórskiego zawodnika, który byłby "pewniakiem" na dwanaście, czternaście punktów. Nie wiadomo jak w gronie ekstraligowców będzie spisywał się Andrzej Huszcza. Nierówny jest również Billy Hamill, o którym mówi się nieoficjalnie, że będzie najlepiej zarabiającym zawodnikiem w polskiej lidze.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje