Ząbik zmaga się ze sprzętem

Na problemy ze swoimi motocyklami skarży się żużlowiec Unibaxu Toruń Karol Ząbik. Młodzieżowiec, który jest jednym z najsilniejszych punktów "Aniołów" w ostatnim czasie szukał przyczyny nieco słabszych występów właśnie w ustawieniach silników.

Niestety, jak się okazało, zmiany nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.

Reklama

"Myśleliśmy, że w minionym tygodniu wszystko poszło w dobrą stronę, ale okazało się inaczej. Wracamy teraz do punktu wyjścia, czyli ustawień, jakie miałem na samym początku sezonu. Jestem przekonany, że w ciągu tego tygodnia wyeliminujemy wszystkie błędy i w następnym meczu znowu będę mocnym punktem drużyny" - zapewnia Karol Ząbik na łamach swojego serwisu internetowego.

W ostatnim spotkaniu, gdy "Anioły" na własnym obiekcie podejmowały Marmę Polskie Folie Rzeszów, Indywidualny Mistrz Świata Juniorów zainkasował 7 punktów. Dorobek to dla niego mało satysfakcjonujący, a dodatkowym powodem do niezadowolenia był fakt, że w dużej mierze zdobycz została zapisana na koncie torunianina dzięki sprzętowemu wsparciu Ryana Sullivana.

"Chciałem bardzo podziękować Ryanowi, który właściwie uratował mi skórę. Kiedy wsiadłem na jego motocykl czułem, że w końcu jadę i dało mi to pewność, że to nie ze mną jest problem, a ze sprzętem" - napisał Karol na łamach swojej strony.

W najbliższą niedzielę "Anioły" wybierają się do Tarnowa. Walcząc o punkty z "Jaskółkami" bronić będą pozycji lidera tabeli. Na czele klasyfikacji esktraligowej Unibax znalazł się dzięki temu, że w dotychczasowych sześciu spotkaniach tylko raz zjeżdżał z toru pokonany - mecz we Wrocławiu zakończył się porażką podopiecznych Jana Ząbika. Pozostałe konfrontacje "Anioły" rozstrzygnęły na swoją korzyść, wywożąc między innymi cenne punkty z Częstochowy.

Konrad Chudziński

Dowiedz się więcej na temat: Karol

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje