Ząbik walczy z czasem

Niedzielny Turniej o Puchar Burmistrza Ostrowa pokazał, że Karol Ząbik nie doszedł jeszcze do pełni sił po kontuzji obojczyka.

Zawodnik urazu nabawił się na początku marca we włoskim Lonigo, gdzie trenował wraz z drużyną "Aniołów". Po szybkim powrocie na tor stara się wrócić do wysokiej formy.

Reklama

W Ostrowie Ząbik nie zdołał jednak zdobyć punktów i z powodu bólu barku wycofał się po trzech seriach startów.

"Niestety, gdy odczuwa się jeszcze ból, trudno jest się skupić tylko i wyłącznie na jeździe" - tłumaczy Ząbik na łamach swojego serwisu internetowego.

Duży wpływ na jego postawę miał defekt w drugim starcie. W jego wyniku zawodnik nadwyrężył kontuzjowany obojczyk, co było nieuniknione po tak krótkiej rehabilitacji.

Widać jeszcze braki, ale trzeba wziąć pod uwagę, że był to dopiero mój drugi w tym roku start spod taśmy. Do inauguracji Ekstraligi został tydzień i będzie to zarówno dla mnie, jak i całego mojego teamu okres intensywnej pracy. Zrobimy wszystko, by na mecz przeciwko Unii Leszno każdy element grał na sto procent, a ja mam nadzieję, że o jakimkolwiek bólu uda mi się już zapomnieć" - mówi Indywidualny Mistrz Świata Juniorów na swojej stronie internetowej.

Ząbika czeka zatem trudny tydzień. O ile kwestie związane ze sprzętem wymagają poświęcenia dużej ilości czasu i od tego zależy ich dopracowanie, o tyle w przypadku obojczyka zawodnik jest niemal bezsilny. Trudno powiedzieć czy do poniedziałku, gdy "Byki" zjawią się w Toruniu, bóle zanikną. Jeżeli tak się stanie, to torunianin będzie mógł w pełni wesprzeć "Anioły" w walce o pierwsze ligowe punkty. Jeśli jednakże sprawy potoczą się inaczej to jego koledzy mogą mieć duże problemy, by bez jego dorobku zatrzymać walecznych gości.

Konrad Chudziński

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje