Tytuł dla " Kangurów"?

Już w najbliższą niedzielę na stadionie w angielskim Coventry odbędzie się finał Drużynowych Mistrzostw Świata na żużlu. O to cenne trofeum walczyły będą ekipy Szwecji, Australii, Anglii i Stanów Zjednoczonych.

Polacy swoją szansę na finał stracili podczas półfinału w Częstochowie, który zakończył się zwycięstwem Szwedów. Faworytem niedzielnego turnieju jest niewątpliwie wyrównana reprezentacja Australii. Wszyscy australijscy zawodnicy z powodzeniem startują w tym sezonie. " Nie będzie łatwo, ale jedziemy do Coventry wygrać i obronić złoty medal wywalczony przed rokiem. Mamy duże szanse na złoto, ale inne ekipy będą równie groźne. Pojedziemy bez Lyonsa, który doznał ostatnio kontuzji" - twierdzi opiekun Australijczyków - Neil Street. Największe szanse na zwycięstwo obok Australijczyków mają gospodarze turnieju. Anglię reprezentował będzie między innymi triumfator tegorocznego Grand Prix Anglii - Martin Dugard.

Reklama

Na własnym, klubowym torze pojadą Amrykanie - Hamill, Hancock, ale obok niech brak w reprezentacji USA wartościowych zawodników. Wciąż pod znakiem zapytania stoi start Sama Ermolenko.

Przypuszczalne składy:

Australia - Crump, Boyce, Adams, Sullivan, Wiltshire

Szwecja - P.Karlsson, M. Karlsson, Rickardsson, Gustafsson, Klingberg

Anglia - Dugard, Louis, Loram, Screen,

USA - Cook, Hamill, Hancock, Werner, Ermolenko

Dowiedz się więcej na temat: Kangur | finał

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje