Tytuł dla Anglika?

Już w najbliższą sobotę na stadionie bydgoskiej Polonii odbędzie się ostatnia tegoroczna runda cyklu Grand Prix.

Największe szanse na wywalczenie korony mistrza świata 2000 daje się Markowi Loramowi, który w klasyfikacji Grand Prix ma 12 punktów przewagi nad Szwedem Tony Rickardssonem. W sobotnich zawodach wystartuje aż czterech Polaków.

Reklama

Sobotnie turniej to ostatnia eliminacja tegorocznego cyklu Grand Prix i mało kto spodziewa się niespodziewanych rozstrzygnięć. Wszystko jest już prawie jasne. Najbliżej tytułu jest Loram, który ma dużą przewagę na d rywalami. Loram nie ukrywa, że jedzie do Polski po to aby w sobotę świętować największy swój sukces: - Chcę zakończyć tegoroczny sezon sukcesem a takim będzie tytuł najlepszego zawodnika świata. Jestem dobrze przygotowany do zawodów i jadę do Bydgoszczy, aby bronić dwunastopunktową przewagę nad Rickardssonem . Zadania Loram nie będzie miał zbytnio trudnego, gdyż Rickardsson zbytnio już nie wierzy w obronienie tytułu mistrza świata - Loram to dobry zawodnik i nie sądzę, żeby dał się wyprzedzić na samej mecie. Szansę na złoto przegrałem w Vojens i teraz trzeba się skupić na walce o podium - twierdzi Szwed.

W sobotnich zawodach wystartuje aż czterech Polaków - Gollob, Dobrucki, Protasiewicz, Hampel. Gollob wierzy, że przed własną publicznością zaliczy udany występ: - Chcę tylko dobrym występem podziękować kibicom za to, że przez cały sezon mnie dopingowali. Mam nadzieję, że przed własną publicznością udanie zakończę tegoroczny cykl.

Dobrucki w Bydgoszczy jedzie głównie o honor , gdyż i tak i tak wystąpi w GP Challenge w Abensbergu. Pozostała dwójka Polaków startująca z " dzikimi kartami" twierdzi, że sukcesem będzie awans do turnieju głównego.

Dowiedz się więcej na temat: Grand Prix

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama