Tor dla Hampela

Organizatorzy dzisiejszego turnieju Grand Prix mają sporo pracy. Większość zawodników podczas wczorajszego treningu narzekała na nawierzchnię. Jest ona bowiem jak na razie pełna kolein i bardzo nierówna.

" Duńczycy muszą to poprawić do jutra. W przeciwnym razie będziemy walczyli o przeżycie a kibice, których ma być ponoć sporo nie zobaczą emocjonującego widowiska." - twierdził Lee Richardsson. Na tor nie narzekał jednak najlepszy w cyklu Polak, Jarosław Hampel, który liczy dzisiaj na dobry wynik." Tor jest ciężki, ale zbliżony do tego jaki był w Cardiff a tam pojechałem przecież nieźle. Mam nadzieję, że podobnie będzie tutaj. Odczuwam coraz większą presję na moją osobę, ale to element sukcesu i trzeba sobie z tym umieć radzić" - mówi zawodnik Atlasu. Na treningu swoich rywali bacznie obserwował Rickardsson, który poczynania kolegów oglądał z murawy. Dziś z pewnością zrobi wszystko aby wygrać kolejne zawody w tym roku i na duńskim Parken przerwać passę Crumpa, który w Danii wygrywał bezapelacyjnie przez ostatnie dwa lata.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje