Tony Rickardsson: Jestem szczęśliwy

Szwed Tony Rickardsson zapewnił sobie w Vojens kolejny tytuł indywidualnego mistrza świata. Tak więc sezon 2002 był po raz kolejny rokiem Szweda, który nie krył po wczorajszych zawodach zadowolenia.

- Być może byłoby lepiej dla cyklu gdybym tytuł zapewnił sobie w Australii, ale sztuka ta udała mi się w Vojens i jestem z tego powodu niezmiernie szczęśliwy. To był dla mnie bardzo ciężki sezon i w przyszłym roku znów będę walczył o obronę tytułu. Vojens okazało się dla mnie szczęśliwie. Tu wywalczyłem pierwszy swój tytuł i teraz triumfowałem w ostatnim turnieju Grand Prix, który został tu rozegrany - mówił Rickardsson.

Reklama

Mniej powodów do zadowolenia miał tego dnia goniący w klasyfikacji Szweda, Australijczyk Sullivan, który pożegnał się z zawodami w półfinale.

- Nie udało się w tym roku, są następne sezony i na pewno nie spocznę zanim nie zdetronizuję Rickardssona. Jedyna pociecha jest taka, że do przedostatniego turnieju miałem szansę na wywalczenie tytułu - stwierdził Sullivan.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama