Szwedzi pojadą bez lidera

Andreas Jonsson nie wystartuje w reprezentacji Szwecji podczas Drużynowego Pucharu Świata. Lider ekipy kraju "Trzech Koron" wciąż narzeka na ból stłuczonego barku, którego rehabilitacja przebiega zbyt wolno.

Zawodnik w trakcie Grand Prix Wielkiej Brytanii upadł na tor po starciu z Chrisem Harrisem. Dwa dni później zdecydował się na start w lidze brytyjskiej, gdzie jednak również już w pierwszej gonitwie zanotował uślizg tylnego koła i ponownie uderzył w bandę. Później już nie pojawił się na torze. W kolejnych dniach Jonsson poddał się rehabilitacji, rezygnując między innymi z przyjazdu do Polski na konfrontację Polonii Bydgoszcz z Unią Leszno.

Reklama

Na tor Szwed powrócił w miniony poniedziałek. Jednakże na brytyjskim stadionie zainkasował jedynie 3 punkty, co jednoznacznie dało mu do zrozumienia, że konieczne jest dalsze leczenie. Obecnie żużlowiec poddaje się rehabilitacji, ale jej efekty nie są na tyle szybkie, by pozwoliły mu na występ w Coventry w turnieju kwalifikacyjnym do finału Drużynowego Pucharu Świata. Najprawdopodobniej Jonssona zabraknie też w Lesznie, gdzie 19 i 21 lipca rozegrane zostaną baraż i finał DPŚ.

Konrad Chudziński

Dowiedz się więcej na temat: jonsson | szwedzi

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje