Stal Gorzów i Azoty Tauron Tarnów zaczynają wielki finał

Niedziela, 7 października 2012 (07:18)
Ten artykuł możesz przeczytać również w wersji mobilnej »

Tarnowscy żużlowcy na kolejny medal drużynowych mistrzostw Polski czekają już siedem lat. Po zwycięstwie w półfinale z Unibaksem Toruń srebrny mają już w kieszeni. Teraz mierzą w złoto, ale muszą pokonać Stal Gorzów.

Zdjęcie

Greg Hancock, lider ekipy z Tarnowa /Łukasz Trzeszczkowski /Newspix.pl
Greg Hancock, lider ekipy z Tarnowa
/Łukasz Trzeszczkowski /Newspix.pl
Walkę o prymat w kraju rozpocznie się w niedzielę na torze im. Edwarda Jancarza w Gorzowie. Tydzień później rozegrają rewanżowy mecz w Tarnowie, który zadecyduje o tym, zawodnicy którego klubu będą mogli tradycyjnie... spalić marynarkę prezesa. W wypadku tarnowian byłaby to marynarka Agaty Mróz.

Szanse obu zespołów wydają się wyrównane. W pierwszym meczu handicapem gospodarzy może być przygotowanie toru. W rewanżu sporo atutów także będą mieć gorzowianie - przez dwa lata na tarnowskim torze ścigał się Krzysztof Kasprzak, cztery lata w Tarnowie spędził Tomasz Gollob.

Reklama

Trener tarnowian Marek Cieślak pytany o to, jaki wynik w Gorzowie wziąłby w ciemno, stwierdził krótko - zwycięstwo. Uważa, że gospodarze nie mogą bronować nawierzchni i polewać ją wodą, bo w takiej sytuacji tor jest w jednym miejscu przyczepny, w innym twardy, a to nie sprzyja walce fair i żużlowemu widowisku.

Trener "Jaskółek" szansy swego zespołu upatruje także w większej presji gorzowian na złoty medal, na który czekają już od roku 1983. Zapewnia, że podobnej presji w Tarnowie nie ma, że nikt z nim na ten temat nie rozmawiał.

W finale DMP spotkają się dwie najlepsze drużyny tego sezonu. Tarnowianie w zasadniczej rundzie zdobyli 37 punktów, w tym aż 8 bonusów, rywale 33 - także 8 bonusów, w tym jeden w potyczkach z "Jaskółkami".

W pierwszym meczu w Tarnowie o wygranej gospodarzy 46:44 zadecydował ostatni bieg, w którym Greg Hancock z Januszem Kołodziejem pokonali 4:2 Nielsa Kristiana Iverssena i Tomasza Golloba. W rewanżu lepsi byli podopieczni Piotra Palucha. Mimo iż po siedmiu biegach przegrywali już 16:26, po pokerowej zagrywce trenera - wycofał Tomasza Golloba - odrobili straty i wygrali 49:41.

Ekstraliga żużlowa: Stal Gorzów czeka na złoto od 1983 roku

W najbliższą niedzielę Stal Gorzów rozegra u siebie pierwszy finałowy ekstraligi żużlowej z Azotami Tauronem Tarnów. Gospodarze czekają na złoty medal drużynowych mistrzostw kraju od 1983 roku. czytaj więcej

Mecze w rundzie zasadniczej to już historia. Rywalizacja rozpoczyna się od nowa. Tarnowianie szansy na sukces, także w meczu na torze Stali, upatrują w pojedynkach juniorów. Duet Maciej Janowski - Kacper Gomólski powinien zdobyć zdecydowanie więcej punktów, niż ich rówieśnicy z Gorzowa, jeżdżący bez kontuzjowanego Bartosza Zmarzlika.

Interesująco zapowiadają się pojedynki seniorów. Z jednej strony opromienieni awansem do Grand Prix Krzysztof Kasprzak i Matej Zagar, utalentowany zwycięzca turnieju Grand Prix Jepsen Jensen, rewelacyjnie jeżdżący w tym roku Niels Kristian Iversen i nierówny w lidze Tomasz Gollob. Z drugiej Greg Hancock, Leon Madsen, wracający do drużyny nieobecny w półfinale Martin Vaculik i najskuteczniejszy w ekstralidze Kołodziej. Trudno przypuszczać, aby Cieślak dał szansę zgłoszonemu wprawdzie, ale słabo spisującemu się w tym sezonie Dawidowi Lampartowi. Zastąpi go prawdopodobnie Jakub Jamróg.

Może dojść do sytuacji, że dwumecz zakończy się identycznym bilansem. W takim wypadku zgodnie z regulaminem mistrzem Polski zostanie zespół lepszy w rundzie zasadniczej, czyli Azoty Tauron.

W drużynie "Jaskółek" przed meczem w Gorzowie panuje pełna mobilizacja. Tarnowianie jeszcze w tym tygodniu ścigali się na różnych torach, także w finałowych meczach szwedzkiej Elitserien (Hancock, Janowski i Madsen). Hancock i Janowski (z dziką kartą) startowali jeszcze w sobotę w Grand Prix w Toruniu. Jamróg jeździł na torach niemieckich. Kołodziej przed meczem w Gorzowie trenował w Częstochowie.

- To dla nas kolejny ważny mecz. Podchodzimy do niego z umiarkowanym optymizmem i spokojem. Każdy z naszych zawodników to przecież zawodowiec, zdaje sobie sprawę, o jaką stawkę będzie walczył i wierzę, że potrafi się maksymalnie przygotować i zmobilizować - powiedział drugi trener "Jaskółek" Paweł Baran.

Optymizm nie opuszcza obu juniorów - Janowskiego i Gomólskiego. - Mam już złoto w indywidualnych mistrzostwach Polski juniorów i młodzieżowych w drużynie. Teraz pora na złoto w DMP. Jeszcze nigdy nie jeździłem w meczu o taką stawkę - powiedział Janowski, aktualny mistrz świata juniorów i drugi w tegorocznej klasyfikacji IMŚJ (za zawodnikiem Stali Jepsenem Jensenem).

Prawdopodobne składy:

Azoty Tauron Tarnów: 1. Greg Hancock, 2. Dawid Lampart (Jakub Jamróg), 3. Martin Vaculik, 4. Leon Madsen, 5. Janusz Kołodziej, 6. Maciej Janowski, 7. Kacper Gomólski.

Stal Gorzów: 9. Tomasz Gollob, 10. Michael Jepsen Jensen, 11. Matej Zagar, 12. Niels Kristian Iversen, 13. Krzysztof Kasprzak, 14. Adrian Cyfer.