Stal Gorzów i Azoty Tauron Tarnów zaczynają wielki finał

Tarnowscy żużlowcy na kolejny medal drużynowych mistrzostw Polski czekają już siedem lat. Po zwycięstwie w półfinale z Unibaksem Toruń srebrny mają już w kieszeni. Teraz mierzą w złoto, ale muszą pokonać Stal Gorzów.

Walkę o prymat w kraju rozpocznie się w niedzielę na torze im. Edwarda Jancarza w Gorzowie. Tydzień później rozegrają rewanżowy mecz w Tarnowie, który zadecyduje o tym, zawodnicy którego klubu będą mogli tradycyjnie... spalić marynarkę prezesa. W wypadku tarnowian byłaby to marynarka Agaty Mróz.

Reklama

Szanse obu zespołów wydają się wyrównane. W pierwszym meczu handicapem gospodarzy może być przygotowanie toru. W rewanżu sporo atutów także będą mieć gorzowianie - przez dwa lata na tarnowskim torze ścigał się Krzysztof Kasprzak, cztery lata w Tarnowie spędził Tomasz Gollob.

Trener tarnowian Marek Cieślak pytany o to, jaki wynik w Gorzowie wziąłby w ciemno, stwierdził krótko - zwycięstwo. Uważa, że gospodarze nie mogą bronować nawierzchni i polewać ją wodą, bo w takiej sytuacji tor jest w jednym miejscu przyczepny, w innym twardy, a to nie sprzyja walce fair i żużlowemu widowisku.

Trener "Jaskółek" szansy swego zespołu upatruje także w większej presji gorzowian na złoty medal, na który czekają już od roku 1983. Zapewnia, że podobnej presji w Tarnowie nie ma, że nikt z nim na ten temat nie rozmawiał.

W finale DMP spotkają się dwie najlepsze drużyny tego sezonu. Tarnowianie w zasadniczej rundzie zdobyli 37 punktów, w tym aż 8 bonusów, rywale 33 - także 8 bonusów, w tym jeden w potyczkach z "Jaskółkami".

W pierwszym meczu w Tarnowie o wygranej gospodarzy 46:44 zadecydował ostatni bieg, w którym Greg Hancock z Januszem Kołodziejem pokonali 4:2 Nielsa Kristiana Iverssena i Tomasza Golloba. W rewanżu lepsi byli podopieczni Piotra Palucha. Mimo iż po siedmiu biegach przegrywali już 16:26, po pokerowej zagrywce trenera - wycofał Tomasza Golloba - odrobili straty i wygrali 49:41.

Mecze w rundzie zasadniczej to już historia. Rywalizacja rozpoczyna się od nowa. Tarnowianie szansy na sukces, także w meczu na torze Stali, upatrują w pojedynkach juniorów. Duet Maciej Janowski - Kacper Gomólski powinien zdobyć zdecydowanie więcej punktów, niż ich rówieśnicy z Gorzowa, jeżdżący bez kontuzjowanego Bartosza Zmarzlika.

Interesująco zapowiadają się pojedynki seniorów. Z jednej strony opromienieni awansem do Grand Prix Krzysztof Kasprzak i Matej Zagar, utalentowany zwycięzca turnieju Grand Prix Jepsen Jensen, rewelacyjnie jeżdżący w tym roku Niels Kristian Iversen i nierówny w lidze Tomasz Gollob. Z drugiej Greg Hancock, Leon Madsen, wracający do drużyny nieobecny w półfinale Martin Vaculik i najskuteczniejszy w ekstralidze Kołodziej. Trudno przypuszczać, aby Cieślak dał szansę zgłoszonemu wprawdzie, ale słabo spisującemu się w tym sezonie Dawidowi Lampartowi. Zastąpi go prawdopodobnie Jakub Jamróg.

Może dojść do sytuacji, że dwumecz zakończy się identycznym bilansem. W takim wypadku zgodnie z regulaminem mistrzem Polski zostanie zespół lepszy w rundzie zasadniczej, czyli Azoty Tauron.

W drużynie "Jaskółek" przed meczem w Gorzowie panuje pełna mobilizacja. Tarnowianie jeszcze w tym tygodniu ścigali się na różnych torach, także w finałowych meczach szwedzkiej Elitserien (Hancock, Janowski i Madsen). Hancock i Janowski (z dziką kartą) startowali jeszcze w sobotę w Grand Prix w Toruniu. Jamróg jeździł na torach niemieckich. Kołodziej przed meczem w Gorzowie trenował w Częstochowie.

- To dla nas kolejny ważny mecz. Podchodzimy do niego z umiarkowanym optymizmem i spokojem. Każdy z naszych zawodników to przecież zawodowiec, zdaje sobie sprawę, o jaką stawkę będzie walczył i wierzę, że potrafi się maksymalnie przygotować i zmobilizować - powiedział drugi trener "Jaskółek" Paweł Baran.

Optymizm nie opuszcza obu juniorów - Janowskiego i Gomólskiego. - Mam już złoto w indywidualnych mistrzostwach Polski juniorów i młodzieżowych w drużynie. Teraz pora na złoto w DMP. Jeszcze nigdy nie jeździłem w meczu o taką stawkę - powiedział Janowski, aktualny mistrz świata juniorów i drugi w tegorocznej klasyfikacji IMŚJ (za zawodnikiem Stali Jepsenem Jensenem).

Prawdopodobne składy:

Azoty Tauron Tarnów: 1. Greg Hancock, 2. Dawid Lampart (Jakub Jamróg), 3. Martin Vaculik, 4. Leon Madsen, 5. Janusz Kołodziej, 6. Maciej Janowski, 7. Kacper Gomólski.

Stal Gorzów: 9. Tomasz Gollob, 10. Michael Jepsen Jensen, 11. Matej Zagar, 12. Niels Kristian Iversen, 13. Krzysztof Kasprzak, 14. Adrian Cyfer.

Reklama

Wyróżnij ten komentarz spośród pozostałych, niech zobaczą go wszyscy!

Aby wyróżnić ten komentarz wyślij SMS o treści KOLOR na numer

7271

I wpisz otrzymany kod w polu poniżej

Ok

Koszt całkowity SMS 2,46 PLN Nota prawna O co chodzi z wyróżnieniem?

Wasze komentarze (2)

Dodaj komentarz Sortuj

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje