Selekcjoner kadry nie ma zastrzeżeń

Selekcjoner Marek Cieślak sprawdził formę reprezentantów Polski przed decydującymi zawodami o Drużynowy Puchar Świata. Wczoraj na torze w Lesznie, gdzie 19 i 21 lipca rozegrane zostaną baraż i finał tej prestiżowej imprezy trenowali: Tomasz Gollob, Jarosław Hampel, Grzegorz Walasek, Damian Baliński, Krzysztof Kasprzak i Rafał Dobrucki.

O ocenę dyspozycji zawodników, którzy w czasie barażu założą plastron z biało-czerwoną flagą zapytaliśmy Marka Cieslaka.

Reklama

- Miał pan okazję sprawdzić formę reprezentantów Polski na trzy dni przed barażem DPŚ. Jak ocenia pan dyspozycję żużlowców?

- Wszystko jest w porządku. Nie mam żadnych zastrzeżeń, co do dyspozycji prezentowanej przez naszych zawodników.

- Czy można się spodziewać jakichś zmian w składzie w porównaniu do tego, co widzieliśmy w Vojens?

- Na razie jest za wcześnie, by o tym mówić. Został nam jeszcze trening przed zawodami, w którym udział wziąć może siedmiu zawodników. Skład podaje się po treningu, zatem mamy jeszcze sporo czasu.

- Eliminacje w Vojens może nie stanowiły rewelacyjnego występu Polaków, ale wydaje się, iż drużyna zaprezentowała się nieźle...

- Zgadzam się. Sądzę, że to, co pokazali chłopacy w Vojens stanowi dla nas dobry prognostyk przed barażami. Krzysztof Kasprzak i Grzegorz Walasek zaprezentowali się w Danii znakomicie. Cieszy mnie to dlatego, że wierzę, iż teraz pojadą równie dobrze, a pozostali zawodnicy zaprezentują się tym razem dużo lepiej.

- W poniedziałkowym treningu na torze w Lesznie udział wziął Rafał Dobrucki. Czy możemy się spodziewać, że pojawi się on w składzie Polski?

- Rafał jest w szerokiej kadrze naszej reprezentacji. W Lesznie trenować mogło 12 zawodników, czyli wszyscy, których powołaliśmy jakiś czas temu. Kto wie, być może Rafał pojawi się w składzie.

Rozmawiał Konrad Chudziński

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje