Protasiewicz: To nie koniec Golloba

Część z piętnastu tysięcy bydgoskich kibiców wygwizdała wczoraj braci Gollobów. To nie koniec przykrości Golloba. Kibice, którzy go przez lata wielbili przepowiadają mu teraz koniec sukcesów.

"Panie Gollob, kończysz się a Polonia jest i będzie".- takim transparentem przywitali kibice Golloba, który przez wiele lat zdobywał punkty dla miejscowej Polonii. Treść transparentu to nawiązanie do słabych startów Tomka w tym sezonie i opuszczenia przed dwoma laty Polonii, która zdaniem Władysława Golloba miała się skończyć razem z odejściem jego synów.

Reklama

" Wiele lat tu startowałem i sporo zrobiłem dla tego klubu i jego kibiców.. Takie hasła czy gwizdy nie najlepiej świadczą o kibicach ale takie życie. Myślę, że przepowiadanie mojego końca na żużlu chyba jest jeszcze przedwczesne" - mówił po meczu zawodnik Unii Tarnów. Dowód tego dał w meczu,w którym zdobył czternaście punktów a niesamowitym atakiem i pokonaniem Roberta Sawiny w ostatnim biegu odebrał gospodarzom punkt bonusowy.

Umarł król, niech żyje król. Nowym idolem żużlowej Bydgoszczy jest uwielbiany Protasiewicz, z którym Gollob zmagał się trzykrotnie i tyle samo razy pokazywał mu plecy.." Był dziś po prostu lepszy. Chylę więc przed nim czoła. Na pewno to nie koniec Golloba. Na takie powitanie Tomek nie zasłużył" - stwierdził po meczu 'Pepe".

Zobacz wyniki i zdobywców punktów w ostatnich spotkaniach żużlowej ekstraligi

Zobacz galerię zdjęć z meczu Polonia Bydgoszcz - Unia Tarnów

Dowiedz się więcej na temat: kibice | polonia | gollob

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje