Prezes Włókniarza: Brakuje tylko zdrowia

Marian Maślanka, prezes CKM Włókniarz Częstochowa, pomimo porażki 42:48 w Bydgoszczy nadal wierzy w mistrzostwo Polski żużlowców spod Jasnej Góry.

Podopieczni Andrzeja Jurczyńskiego nie mają w tym sezonie szczęścia, bowiem przed najważniejszymi spotkaniami ekstraligi czołowym żużlowcom klubu przytrafiają się kontuzje.

Reklama

Tak było przed meczem w Toruniu, gdy kość śródręcza złamał Sebastian Ułamek (mimo tego Włókniarz przegrał zaledwie 44:46, a niewiele brakowało ,by po raz drugi w tym sezonie wywiózł z tego toru komplet punktów), oraz w Bydgoszczy, gdzie zabrakło poturbowanego dzień wcześniej w GP Czech w Pradze Andreasa Jonssona.

Jeśli jednak popularne "Lwy" wygrają w najbliższą niedzielę we Wrocławiu, to i tak o złotym medalu zadecyduje mecz z Apatorem, który odbędzie się 21 września w Częstochowie.

- Mam nadzieję, że wyleczy się Jonsson, a Sullivan zrobi coś z silnikami, bo w meczu z Polonią prezentował się słabo. Nie boję się o psychikę moich zawodników, bo to dobra i zdolna ekipa. Brakuje tylko tego, aby wszyscy byli zdrowi, a wtedy pokonamy Apatora - powiedział dla "PS" Marian Maślanka.

INTERIA.PL/Przegląd Sportowy
Dowiedz się więcej na temat: zdrowie | mistrzostwo Polski | Włókniarz Częstochowa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama