Peterbourogh zwolni Piszcza?

Okazuje się, że polscy zawodnicy coraz częściej znajdują zatrudnienie w Anglii, ale podobnie jak przed laty, wciąż rażą swoich pracodawców lekceważącym stosunkiem do obowiązków. Spore pretensje do Tomasz Piszcza ma jego angielski pracodawca, klub z Peterborough.

- Tomasz przy podpisywaniu kontraktu zapewniał nas o swojej określonej w kontrakcie dyspozycyjności. Teraz okazuje się, że nie możemy korzystać z jego usług gdyż ? terminy spotkań kolidują z innymi meczami. To kompletny brak poszanowania choćby naszych kibiców, nie mówiąc o działaczach czy tych ludziach, którzy biorą na siebie ciężar częściowego utrzymania zawodników. Należy się zastanowić co będzie z Piszczem dalej, ale jego akcje bardzo u nas zmalały - mówi promotor "Panter".

Dowiedz się więcej na temat: zwolnienia

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje