Pedersen: Ból to nic nowego

Aktualny indywidualny mistrz świata na żużlu Nicki Pedersen po raz kolejny w tym sezonie brał udział w wypadku na torze. Podczas meczu ligi szwedzkiej Duńczyk zderzył się z Polakiem Piotrem Protasiewiczem.

Upadek wyglądał groźnie, ale wszystko skończyło się na ogólnych potłuczeniach.

Reklama

- To była jedna z najgorszych kolizji w tym roku. Mogła również pociągnąć za sobą najgorsze skutki. Na pewno przez kilka dni będą odczuwał następstwa upadku, jednakże to dla mnie nic nowego. Cieszy mnie przede wszystkim to, iż moje starty wyglądają już całkiem dobrze i osiągam na torze zadowalającą prędkość - skomentował Nicki Pedersen na łamach swojego serwisu internetowego.

Jeśli nic się nie zmieni, Duńczyk nie zaliczy sezonu do udanych. W walce o obronę mistrzowskiego tytułu ponosi porażki, gdyż nie do zatrzymania jest jego największy rywal Jason Crump. Niepowodzenia w Grand Prix Pedersen spróbuje zrekompensować podczas Drużynowego Pucharu Świata. Walka o tytuł najlepszej kadry na świecie zaczyna się już w najbliższą sobotę. Duńczycy startują w półfinale. Zwycięzca awansuje do finału, który 18 lipca rozegrany zostanie w Lesznie. Ekipa z Półwyspu Jutlandzkiego broni zdobytego przed rokiem trofeum. Ich największymi przeciwnikami są Polacy i Australijczycy.

ASInfo/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: mistrz świata

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama