Odrodzenie Jankesa

Jeszcze w zeszłym roku Łukasz Jankowski był jednym z najsłabszych punktów Unii Leszno. Nic nie wskazywało na to, że jego kariera potoczy się tak wspaniale, jak kariera legendy leszczyńskiego speedwaya Romana Jankowskiego.

Zmiana barw klubowych - podpisanie kontraktu ze Startem Gniezno - okazała się bardzo dobrym posunięciem.

Reklama

"Można powiedzieć, że odrodziłem się w Gnieźnie. To był naprawdę dobry sezon w moim wykonaniu" - podsumowuje Łukasz Jankowski.

Młody Jankes znakomicie wkomponował się w skład gnieźnieńskiej drużyny. W wielu meczach pokazał się z bardzo dobrej strony. W efekcie pod koniec rozgrywek sklasyfikowany był na wysokim - 16. miejscu pod względem skuteczności wśród wszystkich zawodników pierwszej ligi.

"W Gnieźnie czuję się dobrze, ale jeszcze nie wiem czy będę tam dalej startował. Wiele zależy teraz od działaczy. Oni chcą, żebym dalej zdobywał punkty dla Startu, jednak klub ma pewne problemy finansowe. Zobaczymy, jak wszystko dalej się potoczy" - wyjaśniał Jankes po Memoriale im. A. Smoczyka, rozgrywanym na torze w Lesznie.

A chętnych do pozyskania Łukasza może być wielu. Jego tegoroczna postawa wskazuje na to, że żużlowiec wychowany w Lesznie może być silnym punktem każdej pierwszoligowej drużyny.

Po zwycięstwie w barażach nad ekipą z Krosna, poznańskie "Skorpiony" awansowały do I ligi. Może więc drużyna ze stolicy Wielkopolski będzie chciała zatrudnić Łukasza Jankowskiego? Jest to tym bardziej prawdopodobne, że w Poznaniu startuje już były reprezentant "Byków" - Adam Skórnicki. To właśnie "Skóra" był w tym sezonie jednym z czołowych zawodników PSŻ-u.

To jednak tylko przypuszczenia. Jedno jest pewne - Jankes odrodził się w I lidze i zaliczył najlepszy sezon w swojej dotychczasowej karierze.

Konrad Chudziński

Dowiedz się więcej na temat: kariera | jankowski | Łukasz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje