Nowe tłumiki to nie problem dla klubów z Kujaw i Pomorza

Żużlowcy z Kujaw i Pomorza nie widzą problemu w konieczności startu w najbliższych spotkaniach ligowych z nowymi tłumikami. Decyzję o tym, że nowe tłumiki będą obowiązywać w lidze od 22 maja, ogłosiła w poniedziałek Główna Komisja Sportu Żużlowego.

"Mamy dość krótki czas, by dopasować nowe tłumiki, więc trzeba będzie sporo pomyśleć i popracować. Gdybyśmy mieli na to miesiąc, byłoby z pewnością lżej. Moi zawodnicy mogą liczyć na pomoc chociażby Holty i Holdera, którzy mają już doświadczenie w startach na nowych tłumikach" - powiedział trener ekstraligowego Unibaksu Toruń Jan Ząbik.

Reklama

Z nowym wyposażeniem zaznajomili się już niektórzy żużlowcy w 1. lidze. "Kilku naszych zawodników, Buczkowski, Watt i Hougard, jeździ na nowych tłumikach w Anglii i Szwecji, więc dla nich nie będzie to żaden problem. Gorzej z zawodnikami, którzy startują tylko w ligach polskich. Ponadto, jest w tej chwili problem z zakupem, bo ten sprzęt nie leży na półkach. Na szczęście, przed początkiem sezonu, kiedy jeszcze nie było wiadomo, na jakich tłumikach pojedziemy, większość naszych zawodników wyposażyła się w nowe" - skomentował trener GTŻ Grudziądz Robert Kempiński.

Problemów przed niedzielnym pojedynkiem w Gdańsku nie widzi także menedżer bydgoskiej Polonii Robert Sawina. "Nie mamy większych obaw przed stosowaniem nowych tłumików. Już w fazie przygotować do sezonu, gdy na początku marca byliśmy w Krsku, nasi zawodnicy trenowali na nich. Zespół jest wyposażony w nowe tłumiki, niektórzy jeżdżą na nich w ligach zagranicznych, więc spokojnie przygotowujemy się do nadchodzących zawodów" - powiedział Sawina.

Więcej czasu na wprowadzenie nowych tłumików mają żużlowcy drugiej ligi, dla których poniedziałkowa decyzja Głównej Komisji Sportu Żużlowego zacznie obowiązywać od 29 maja.

Decyzja GKSŻ prawdopodobnie kończy kilkumiesięczny spór. Czołowi polscy żużlowcy, w tym mistrz świata Tomasz Gollob i wicemistrz Jarosław Hampel, sprzeciwiali się używaniu wprowadzonych przez Międzynarodową Federację Motocyklową (FIM) nowych tłumików, które bardziej redukują hałas, ale według nich są niebezpieczne, bo mogą prowadzić do przegrzania silników. FIM argumentowała, że żadne testy nie potwierdzają obaw Polaków i nie zmieniła regulaminu.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje