Nasi żużlowcy walczą o finał DPŚ

Dzisiaj w duńskim Vojens polscy żużlowcy rozpoczną bój o Drużynowy Puchar Świata. Rywalami Polaków w półfinale będzie reprezentacja gospodarzy, faworyzowana przez kibiców i bukmacherów. Ponadto wystąpią ekipy Australii i Rosji.

Do finału bezpośrednio awansuje tylko zwycięzca, dwie kolejne drużyny zakwalifikują się do barażu. Do tej pory biało-czerwoni sześciokrotnie sięgali po złote medale.

Reklama

Nieprzerwanie od 15 lat kapitanem naszej reprezentacji jest Tomasz Gollob. 36-letni żużlowiec Unii Tarnów w swoim dorobku posiada dwa złote medale (Diedenbergen 1996 i Wrocław 2005) oraz trzy srebrne. Zwykle to na jego barkach spoczywa największa odpowiedzialność za wynik. W pierwszej edycji Pucharu - 2001 rok - ustanowił indywidualny rekord. W finałowych zawodach (obowiązywała punktacja 4-3-2-10) zdobył 27 punktów.

Na torze w Vojens Tomasz Gollob święcił wielkie sukcesy i zaliczał bolesne wpadki. Jak będzie tym razem? - Trudno wypowiadać się na temat polskich szans. Tor w Vojens doskonale znamy, ale w ostatnim czasie nie mieliśmy okazji startować na obiekcie Olsena. Dlatego bardzo trudno będzie uzyskać bezpośredni awans. Najgroźniejsi rywale to Duńczycy, którzy jadą u siebie. Baraż i finał zaplanowany jest u nas w Lesznie, ale również nie będzie taryfy ulgowej. Niemniej podchodzimy do rywalizacji ze spokojem i po sportowemu. Chcemy wygrać - zapewnia Gollob, który niejednokrotnie udowodnił, że występy w barwach kadry jeździ rewelacyjnie.

- Nie sądzę, aby moje występy w Pucharze Świata były jakieś wyjątkowe. W Grand Prix też notuję dobre wyniki. Czasem po prostu nie ma możliwości, aby dobrze się przygotować. Mam tu na myśli różne przypadki losowe: kontuzje, bark formy, czy kłopoty sprzętowe. Miesiąc temu przydarzył mi się kolejny feralny wypadek, który na pewno miał wpływ na moją dyspozycję. Jestem tylko człowiekiem - mówi Gollob. - Oczywiście szukam najlepszych rozwiązań dla mojej formy i silników. Ale proszę pamiętać, że to jest tylko sport: raz się wygrywa, a raz przegrywa - dodaje.

Drugim etatowym reprezentantem, z którym wiążemy największe nadzieje jest Jarosław Hampel. "Mały" w dorobku posiada jeden złoty medal. W kadrze Polski na puchar zadebiutował w 2002 roku. - W Vojens startowaliśmy bardzo dawno temu. Nie wiemy, czego można się spodziewać po nawierzchni. Rywale będą bardzo mocni. Ja podchodzę z dystansem do tego turnieju. Zdaje sobie sprawę, że będzie bardzo trudno o bezpośredni awans. Wielu twierdzi, że może i lepiej gdybyśmy uzyskali awans w barażu. Podobnie jak dwa lata temu, gdzie w finale poszliśmy za ciosem i w cuglach zdobyliśmy złoto. Jeśli tak miałoby być, to nie mam nic przeciwko - mówi z uśmiechem Hampel.

- Leszczyński tor znamy bardzo dobrze. Jest to nasz atut w walce z utytułowanymi kolegami. Personalnie najsilniejsi są Duńczycy. My nie składamy broni. W ostatnich tygodniach wspólnie z chłopakami z kadry oraz opiekunami byliśmy w ciągłym kontakcie. Rozważaliśmy rożne opcje i ustawienia. Nie wolno stawiać na nas krzyżyka. Jesteśmy sportowcami i mamy swoje ambicje. Podobnie jak kibice czekamy z niecierpliwością na te mistrzostwa. Mam nadzieję, że będziemy mieć powody do radości.

Grzegorz Drozd

Składy turnieju półfinałowego w Vojens:

Finlandia (kaski czerwone)

1. Juha Hautamaeki

2. Joonas Kylmaekorpi

3. Kauko Nieminen

4. Kaj Laukkanen

5. Tero Aarnio

rezerwowy: Rene Lehtinen

Polska (kaski niebieskie)

1. Tomasz Gollob

2. Jarosław Hampel

3. Rune Holta

4. Grzegorz Walasek

5. Krzysztof Kasprzak

rezerwowy: Damian Baliński

Australia (kaski białe)

1. Jason Crump

2. Chris Holder

3. Rory Schlien

4. Ryan Sullivan

5. Leigh Adams

rezerwowy: Dave Watt

Dania (kaski żółte)

1. Nicki Pedersen

2. Niels Kristian Iversen

3. Hans Andersen

4. Kenneth Bjerre

5. Bjaerne Pedersen

rezerwowy: Jesper B. Jensen

Dowiedz się więcej na temat: Puchar | Tomasz Gollob | awans | gollob | finał | żużlowiec

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje