Mecz ekstraligi czy libacja w strażackiej remizie?

Takie pytanie należało sobie postawić po spotkaniu Unii Leszno z Atlasem Wrocław. Po porażce z Atlasem działacze gospodarzy długo nie mogli pogodzić się z porażką. O nieuczciwe sędziowanie został posądzony arbiter tego spotkania Ryszard Głód z Bydgoszczy. Z kolei działacze Atlasu z pewnością sporządza odpowiednie pismo i będą dochodzili swoich praw w Głównej Komisji Sportu Żużlowego.

Jedno jest pewne. Na klub Unię Leszno posypią się kary finansowe i zawieszenia. To, do czego dochodziło podczas niedzielnego spotkania zakrawa na skandal. Poniżej przedstawiamy to co działo się podczas i po meczu w Lesznie. Osąd pozostawiamy czytelnikom, choć w naszym odczuciu na stadionie Smoczyka przez najbliższe miesiące nie powinno być rozgrywane żadne spotkanie.

Reklama

1. Po wyścigu szóstym na tor wbrew poleceniu sędziego wyjeżdża polewaczka. Sędzia Głód wychodzi na tor, zawraca polewaczkę i udaje się do parkingu. Po kilku minutach polewaczka z powrotem polewa tor.

2. W tym samym czasie w parkingu dochodzi do szarpaniny - wiceprezes WTS - Andrzej Rusko zostaje uderzony w twarz przez byłego zawodnika Unii Ryszarda Buśkiewicza. Poszarpany zostaje prezes Ryszard Czarnecki. Wiceprezes Rusko oświadcza, że na tor Atlas wyjedzie wtedy, kiedy przeschnie tor. Trwa to około 30 minut.

3. W biegu dziewiątym sędzia wyklucza Balińskiego za spowodowanie upadku Ziei.

4. Po biegu 10 na tor ponownie, wbrew decyzji sędziego, wyjeżdża polewaczka. Po interwencji Głoda zjeżdża do parkingu.

5. Parking. Po zakończonym spotkaniu. Z Rufinem Sokołowskim rozmawia kierownik leszczyńskiej drużyny: - Panie prezesie, nic nie mogłem zrobić, kiedy tylko polewaczka była na torze, dzwonili do sędziego i zawracali ją z toru. Kto dzwonił? Nie ma już go w parkingu - odpowiedź kierownika. Po kilku minutach eskortowany przez policję wchodzi do parkingu Ryszard Głód. - Za ile sprzedałeś mecz, warchlaku! Już nigdy nie będziesz sędziował - epitety pod adresem sędziego od obecnych w parkingu leszczynian. Wśród nich można rozpoznać kilku miejscowych działaczy. Regionalnej stacji radiowej udziela wywiadu prezes Unii, Rufin Sokołowski.

- Jak ocenia Pan to spotkanie?

- Mecz został odpowiednio wyreżyserowany przez sędziego Głoda, który sprzyjał Atlasowi. Nie puszczał polewaczki, bo wiedział, że na mokrym torze Atlas byłby bez szans. Po polaniu toru przegrali bieg 1-5. Atlas wygrał mecz poza torem.

6. Plac przed budynkiem klubowym. Z okien budynku klubowego Unii blisko dwudziestu szalikowców bezkarnie ubliża i pluje w kierunku wrocławskich zawodników. - Krzyżaniak nie wyjedziesz żywy. Śledź i tak cię dopadniemy. Gdzie jest sędzia? - to tylko te najlżejsze.

Jak więc widać Unia nie popisała się zarówno na torze jak i poza nim. Należy mieć tylko nadzieję, że odpowiednie organy wyciągną konsekwencję wobec skandalicznego zachowania tamtejszych kibiców jak i działaczy. Karygodny jest fakt, że działacz klubu na pytanie o ochronę odpowiada ochrońcie się sami, a klubowy budynek opanowany jest po meczu przez pijanych kibiców, niczym remiza na wsi w sobotni wieczór To tylko możliwe jest w Lesznie, ale czy musi się tak dziać w ekstralidze?

Dowiedz się więcej na temat: atlas | sędzia | działacze | głód | Leszno | libacja | mecz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama