Lista Hop - Bęc żużlowej ekstraligi

Tradycyjnie już podsumowujemy minioną kolejkę żużlową. Poniżej Ci zawodnicy, którzy zasłużyli na słowa pochwały jak i Ci, którzy o swoim występie powinni jak najszybciej zapomnieć.

Lista Hop

Reklama

1. Łukasz Romanek (RKM Rybnik) - Bardzo dobry powrót po kontuzji. W meczu z ZKŻ zdobył siedem punktów i potwierdził swoje duże możliwości.

2. Andreas Jonsson (Polonia Bydgoszcz) - Takiego stranieri szukali Poloniści. Waleczny, koleżeński a co najważniejsze bardzo skuteczny. Trzynaście punktów w starciu z Unią oraz wygrana nad Rickardssonem nie wymagają komentarza.

3. Dariusz Fijałkowski (Polonia Bydgoszcz) - Niedoceniany zawodnik coraz lepiej radzi sobie w ekstralidze. W niedzielę wywalczył 8 punktów i był jednym z jaśniejszych punktów Polonistów w starciu z tarnowską Unią.

4. Wiesław Jaguś (Apator Toruń) - Najniższy zawodnik Apatora stabilizuje formę. W Częstochowie zdobył dziesięć punktów.

5. Piotr Świst ( ZKŻ Zielona Góra) - W meczu z RKM Świst pokazał, że nie należy go jeszcze spisywać na straty. Kluczem do dobrego występu były ponoć drobne poprawki przy sprzęcie.

6. Adrian Miedziński ( Apator Toruń) - Z bardzo dobrej strony pokazuje się toruński junior w tym sezonie. W Częstochowie wywalczył sześć punktów i znacznie przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu.

Lista Bęc

1. Jacek Rempała (Unia Leszno) - Po dziewięciu punktach w konfrontacji z Bydgoszczą, teraz tylko dwa punkty we Wrocławiu. Wszystko więc w tym wypadku wraca do normy z lat ubiegłych.

2. Tomasz Bajerski (Apator Toruń) - Pięć punktów w Częstochowie to niezbyt dobry wynik mimo iż drużyna wygrała. Po dwóch słabych występach Bajerski obiecuje, że lada? mecz wróci do dyspozycji z zeszłego sezonu.

3. Janusz Kołodziej (Unia Tarnów) - Cztery punkty miał zdobywać Kołodziej w pierwszych biegach a nie w całym meczu. Przyczyną słabego występu Kołodzieja był jego zdaniem zbyt twardy tor, a na takim zawodnik nie czuje się zbyt dobrze.

4. Rafał Szombierski (RKM Rybnik) - Jeden punkt to zdecydowanie za mało jak na zawodnika, który miał być jedną z czołowych postaci RKM w tym sezonie.

5. Grzegorz Walasek (Włókniarz Częstochowa) - Słabszy występ Walaska zdecydował o przegranej gospodarzy. Sam zawodnik twierdzi, że przyczyną niedzielnego niepowodzenia były problemy ze sprzętem.

6. Michał Szczepaniak (Włókniarz Częstochowa) - Działacze Włókniarza liczyli na lepsze występy ze strony swojego juniora. Ten niestety kompletnie zawiódł i w starciu z Apatorem wywalczył zaledwie jeden punkt.

Dowiedz się więcej na temat: ekstraliga | Rybnik | Toruń

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje