Lista Hop - Bęc

Tradycyjnie już podsumowujemy osiągnięcia zawodników w piątej kolejce żużlowej Ekstraligi.

Lista Hop

Reklama

1. Sebastian Ułamek (Atlas Wrocław) - Zawodnik Atlasu Wrocław jako jedyny w Atlasie spisał się bez większego zarzutu na torze leszczyńskiej Unii. To właśnie postawie Ułamka goście mogą zawdzięczać w głównej mierze fakt, iż dwa punkty odjechały do stolicy Dolnego Śląska. W ostatnim biegu, mimo ataków rywala, nie dał się wyprzedzić Adamsowi i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.

2. Krzysztof Pecyna (Unia Leszno) - Takiego występu od Krzysztofa Pecyny oczekiwano od dawna. Najwyraźniej wychowanek pilskiej Polonii oswoił się już z torem w Lesznie i zaczyna skutecznie punktować. Tym razem wywalczył 10 "oczek" i aż trzykrotnie wygrywał biegi z wyżej notowanymi rywalami z Wrocławia.

3. Artur Pietrzyk (Włókniarz Częstochowa) - Początek tego sezonu mocno poniżej oczekiwań, zarówno swoich jak i działaczy. Z meczu na mecz spisuje się jednak coraz lepiej. Tym razem wywalczył 12 punktów w Pile i był najlepszym zawodnikiem swojego zespołu. Być może jest to prognostyk lepszych czasów Włókniarza.

4. Piotr Paluch (Pergo Gorzów) - Na taki mecz popularnego "Bola" czekali kibice od dawna. Dziwnym trafem Paluch najbardziej potrafi się "przyłożyć" do potyczek swojego zespołu z Bydgoszczą. Czyżby chciał coś komuś udowodnić? Tym razem zdobył 12 punktów i tym samym udowodnił, że bardziej zasługuje na miejsce w gorzowskim zespole niż Hans Andersen.

5. Andreas Jonsson (Apator Toruń) - Jedyny obcokrajowiec, który tego dnia wystąpił w barwach Apatora Toruń. Jonsson wywalczył 12 punktów, udanie zastąpił kontuzjowanego Rickardssona i pokazał, że warto na niego stawiać w kolejnych spotkaniach.

6. Krzysztof Kasprzak (Unia Leszno) - Po raz kolejny z bardzo dobrej strony pokazał się Kasprzak - junior w spotkaniu ekstraligi. Tym razem wywalczył siedem oczek w potyczce swojego zespołu z Atlasem Wrocław. Jego plecy tego dnia oglądał m.in. Scott Nicholls.

Lista Bęc

1. Greg Hancock ( Atlas Wrocław) - Słaby występ przeciwko Zielonej Górze, jeszcze gorszy na bardzo dobrze znanym sobie torze w Lesznie. Czyżby przychodziły słabsze dni w polskiej lidze dla sympatycznego Amerykanina?

2. Jacek Krzyżaniak (Atlas Wrocław) - Po bardzo udanym kwietniu Pan Jacek nieco spuścił z tonu w meczu w Lesznie, choć na jego dorobek punktowy miał z pewnością wpływ defekt w jednym z biegów. Mimo wszystko kibice są już przyzwyczajeni do lepszych występów Krzyżaniaka.

3. Roman Jankowski (Unia Leszno) - Po raz kolejny zawiódł najstarszy z zawodników Unii. Kibice powoli zaczynają się zastanawiać dlaczego popularny "Jankes" zdecydował się na kontynuowanie kariery żużlowej. Zdaniem wielu z nich, gdzieś brak w tym sezonie ambicji i radości z jazdy u tego zawodnika.

4. Piotr Protasiewicz (Polonia Bydgoszcz) - Sprawdza się teza, że zawodnik ten nie radzi sobie kompletnie na gorzowskim obiekcie. Po kiepskim występie wtorkowym w lidze szwedzkiej podobnie pojechał w Gorzowie. Jak na zawodnika o tej klasie to grubo poniżej oczekiwań.

5. Henrik Gustafsson (Polonia Bydgoszcz) - Henka najwyraźniej nie jest przygotowany do sezonu. Zarówno w lidze polskiej jak i angielskiej spisuje się grubo poniżej oczekiwań. Ile cierpliwości mają działacze bydgoskiej Polonii? Tym razem Hernik uraczył ich ucztą z dwupunktowym dorobkiem.

6. Michał Robacki (Polonia Bydgoszcz) - Po dobrym występie w Lesznie niektórzy widzieli już w Robackim jednego z liderów Polonii. Tymczasem najwyraźniej junior Polonii znów zawodzi. Podczas meczu w Gorzowie skupiał się wyłącznie na oglądaniu pleców rywali. Tylko raz okazał się lepszy od zawodnika zespołu gości.

Dowiedz się więcej na temat: zawodnik | kibice | Leszno | polonia | atlas | Wrocław

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje