Krzyżaniak zadowolony

Z imprezy na imprezę rośnie forma zawodnika Atlasu Wrocław - Jacka Krzyżaniaka. Po dobrych występach ligowych wychowanek Apatora Toruń znakomicie poradził sobie we wczorajszym pólfinale IMP w Częstochowie, który zakończył się jego zwycięstwem.

- Faktycznie ostatnio moja forma poszła znacznie do góry, "dogadałem" się z silnikami i mam nadzieję, że będę skutecznie punktował. W Częstochowie pojawię się pojutrze podczas meczu ligowego i wierzę, że wypadnę również skutecznie - twierdzi Krzyżaniak.

Reklama

Prawdziwą "sensacją" wczorajszego półfinału był jednak start Roberta Dadosa, który zajął drugie miejsce startując niespełna tydzień po kontuzji.

- Robert zdecydował się na start i jak widać to mu się opłaciło. Ja wierzę, że obaj zawodnicy dobrze pojadą w Częstochowie w niedzielę i stworzymy z gospodarzami ciekawe widowisko. Faworytem jest Włókniarz, ale w sporcie przecież wszytsko jest możliwe - mówi szkoleniowiec Atlasu, Marek Cieślak.

Dowiedz się więcej na temat: Częstochowa

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje