Kowalik zrozpaczony

Niezbyt dobrze zaprezentował się we wczorajszym sparingu przeciwko Polonii Bydgoszcz - Mirosław Kowalik. Przyczyną takiego stanu rzeczy, były defekty sprzętu.

Jak się okazuje zawodnik na dwa dni przed inauguracją ligi stracił swój najlepszy silnik.

Reklama

- Naprawdę jestem lekko podenerwowany. To był silnik na którym miałem rozpocząć ligę. Niestety nic już z niego nie będzie i muszę rozglądać się za nowym - stwierdził Kowalik, który w meczu przeciwko Polonii zdobył cztery punkty.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje