Kościecha: Musi być ciężko

"Cóż mogę powiedzieć. Nikt z nas nie jest maszyną do robienia kompletów punktów. Raz się uda, a raz nie" - skomentował pojedynek z Unią Tarnów Robert Kościecha.

Wybrzeże Gdańsk uległo "Jaskółkom" 42:48 i doznało w ten sposób drugiej z rzędu porażki na własnym torze.

Reklama

"Daję z siebie 100% w każdym biegu, ale nie zawsze wychodzi. Nie można nie raz zdziałać wiele po przegranym starcie. Nie widziałem tej sytuacji, ale słyszałem że Kołodziej jechał z tyłu, położył się i uderzył w bandę - nie na tym rzecz polega. Trudno, jedziemy dalej, będziemy próbować walczyć. To jest ekstraliga, więc musi być ciężko. Tarnów był dziś po prostu lepszą drużyną. W jednym biegu na moim motocyklu jechał Tomek Chrzanowski. Była wtedy jeszcze szansa na wygranie meczu, więc bardzo dobrze, że mu ten motocykl przypasował i na szczęście bieg ten wygrał. Najważniejsze jest żeby sobie pomagać" - wyznał Kościecha.

Rozgoryczenia nie krył również Grzegorz Kłopot, który w meczu z Unią zastąpił w składzie gospodarzy Tomasza Bajerskiego.

"Liczyłem dziś, że będziemy mieli dwa duże punkty jako drużyna. Po drugie, oczekiwałem więcej punktów z mojej strony. Brakuje mi jazdy, muszę na pewno potrenować i myślę, że będzie dobrze. Bardzo chciałbym zagościć na stałe w składzie ligowym, ale o tym decyduje trener i zobaczymy, jaka będzie jego decyzja. Chciałbym podziękować gdańskim kibicom za ciepłe przyjęcie" - dodał Kłopot.

Adam Bar, Gdańsk

Zobacz wyniki i zdobywców punktów ostatnich spotkań żużlowej ekstraligi

Dowiedz się więcej na temat: Tarnów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje