Kołodziej dziękuje Gollobom

"Podobnie jak resztę zawodników dopadły problemy sprzętowe. Mało brakowało, a spóźniłbym się na dzisiejsze spotkanie" - wyznał po meczu z Polonią Janusz Kołodziej.

Junior "Jaskółek" podziękował braciom Gollobom za udostępnienie motocykli podczas niedzielnego spotkania z ekipą z Bydgoszczy.

Reklama

"Od rana byłem podłamany, już wczoraj na Grand Prix, w razie czego, miałem jechać na silniku Tomka Golloba. Z tego miejsca pragnąłbym też podziękować Tomkowi i Jackowi za to, że okazali się ekstra kumplami i użyczyli mi swojego sprzętu, ale zapewniam, że jazda na cudzym motocyklu to już zupełnie co innego. Teraz doskonale rozumiem sytuację choćby Grześka Rempały, kiedy w rozmowie ze mną zwalał winę na maszynę, nie wierzyłem mu... Teraz jest inaczej. Cieszę się z kolejnej wygranej na własnym torze" - wyjaśnił Janusz Kołodziej.

Samokrytyki po słabszym występie nie bał się Stanisław Burza. "Mogliśmy oglądać dzisiaj zacięte zawody. Dwukrotnie nie mogłem wystartować lub dokończyć biegu ze względu na problemy techniczne z silnikiem. W najbliższych dniach przede mną ciężki trening. Po kiepskich występach w Lesznie i Toruniu, szwedzkie zespoły zrezygnowały z moich usług, sam wcześniej odrzuciłem ofertę z ligi czeskiej, dlatego skupię się teraz na treningu" - zdradził wychowanek "Jaskółek".

Michał Kita, Tarnów

Zobacz wyniki i zdobywców punktów ostatnich spotkań żużlowej ekstraligi w naszym serwisie NA ŻYWO

Dowiedz się więcej na temat: Janusz Kołodziej | problemy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje