Kasprzak nie zwalnia tempa

Aż 16 punktów zdobył Krzysztof Kasprzak w ostatnim z jego udziałem meczu angielskiej Elite League. Choć do znakomitej postawy na Wyspach Polak przyzwyczaił kibiców świetnymi występami od początku sezonu, to jednak ta konfrontacja była dla niego szczególna.

Leszczynianin stanął bowiem naprzeciw kolegów, z którymi jeszcze w 2006 roku ścigał się w jednej ekipie.

Reklama

Spotkanie rozegrane zostało w Poole. W barwach tamtejszych "Piratów" Kasprzak ścigał się w latach 2003 - 2006. Minionej zimy musiał jednak znaleźć nowego pracodawcę, bo sponsorzy z Poole zażyczyli sobie zakontraktowania Jasona Crumpa. W związku z tym w składzie zabrakło miejsca dla Polaka.

"Mecz dobry w moim wykonaniu - 16 punktów. Pokonałem Crumpa tylko raz, chociaż miałem jeszcze jedną szansę na to, aby przyjechać przed nim. Niestety, mimo że prowadziłem w 15 biegu - popełniłem błąd, który kosztował mnie utratę pierwszej pozycji. Ale cóż, w końcu Jason Crump jest Mistrzem Świata" - powiedział na łamach swojej strony Krzysztof Kasprzak.

W angielskiej drużynie leszczynianin był po raz kolejny najskuteczniejszym zawodnikiem. To jednak nie wystarczyło do zwycięstwa i jego Lakeside Hammers ulegli 56:37. Krzysztof ma jednak powody do satysfakcji i to nie tylko ze świetnej dyspozycji w Anglii.

W lidze polskiej w aktualnej klasyfikacji najskuteczniejszych jeźdźców Kasprzak zajmuje wysoką 9 pozycję. Spośród Polaków miejsca przed nim zajmują jedynie Tomasz Gollob i Wiesław Jaguś. Leszczynianin osiągnął w dotychczasowych meczach średnią 2,19 punktu w wyścigu, co przekłada się na 11,33 w meczu. Spośród kolegów z drużyny "Byków" lepszy jest tylko Leigh Adams.

Konrad Chudziński

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Kasprzak

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje