Jaguś: Nie mogę teraz dać ciała!

"Od kilku ładnych lat walczyłem o tę nominację, więc teraz nie mogę dać ciała. Udowodnię wszystkim, że Wiesiek to prawdziwy żużlowy kiler" - wyznał na łamach "Super Expressu" Wiesław Jaguś.

30-letni kapitan Adriany Toruń zadebiutuje w niedzielę w drużynowym Pucharze Świata. Na torze w Rybniku wspólnie z Tomaszem Gollobem, Sebastianem Ułamkiem, Piotrem Protasiewiczem, Januszem Kołodziejem i Jarosławem Hampelem będzie bronić złotego medalu wywalczonego przed rokiem.

Reklama

"Już awans do grona dwunastu zawodników, z których miała być wyłoniona kadra, był dla mnie sukcesem. Przedarłem się jednak do szóstki i jest bombowo. To ukoronowanie kilkunastoletniej kariery" - podkreślił Jaguś, który ma jeszcze ochotę na występy w cyklu Grand Prix.

"Jestem w tym sezonie dobrze dysponowany, a sprzęt śmiga jak rakieta. Dlaczego by nie zawalczyć o prawo ścigania się wśród światowej elity? To przecież ambicja każdego żużlowca!" - dodał Wiesław Jaguś.

Patronem medialnym żużlowego DPŚ w Rybniku jest INTERIA.PL

INTERIA.PL/Super Express
Dowiedz się więcej na temat: Wiesław

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje