Holta: Jesteśmy w dobrej formie

W trzeciej kolejce żużlowej Ekstraligi zespół Marmy Polskie Folie Rzeszów odniósł wysokie zwycięstwo. Przeciwnikiem rzeszowian był RKM Rybnik. Gospodarze triumfowali w stosunku 59:31.

Podopieczni trenera Janusza Stachyry zanotowali drugą wygraną w tym sezonie. Po raz drugi na własnym torze.

Reklama

Oto komentarze bohaterów spotkania:

Janusz Stachyra (trener Marmy Rzeszów): Spodziewałem się większego oporu ze strony gości. Wynik mówi sam za siebie. Szansę w dwóch biegach otrzymał Karpov. Nie sprawdził się. W następnym meczu pojedzie Marcin Leś. Dawid Stachyra po upadku w Tarnowie nabawił się krwiaka na nodze. Kontuzja dała znać na próbie toru. Nie było sensu narażać zdrowia przeciwko tak słabemu rywalowi. Z kierownikiem podjęliśmy decyzję, że w nominowanych pojadą dwaj najlepsi i dwaj juniorzy. Trudno byłoby podzielić starty między pozostałymi seniorami. Jeden z nich mógłby poczuć się obrażony. Z torem miał problemy Harris, ponoć gwiazda w Anglii. Spore kłopoty miałby i w Krośnie. Opieranie siły na zawodnikach z byłego Związku Radzieckiego to pomyłka.

Rune Holta: Rywal nie był wymagający. Myślimy już o następnym meczu. W Toruniu każdy z nas musi dać z siebie wszystko. Jesteśmy w dobrej formie i mamy szansę powalczyć o dobry wynik. Na razie nie mam dobrych startów, to były moje piąte zawody. Potrzebuję jazdy. Wkrótce rozpoczyna się liga szwedzka; złapię rytm i powinno być lepiej.

Paweł Miesiąc: Z osiągniętego wyniku jestem zadowolony. Mniej z postawy na torze, który pozostawiał wiele do życzenia. Tor był sypki, tworzyły się spore koleiny. Po przegranym starcie nie było szans na skuteczny atak. Pozostawało czyhać na błąd przeciwnika.

Czesław Czernicki (trener RKM-u Rybnik): Jesteśmy bardzo młody zespołem, którego czeka dużo pracy. Marma mierzy w pierwszą czwórkę, my chcemy się utrzymać. Maciek Kuciapa przy próbie ataku wjechał w tylne koło Gizatulina i spowodował defekt w jego motocyklu, a następnie swój upadek. Tak zaobserwowałem z pozycji stojącego w parkingu. Sędzia w inny sposób mógł potraktować Harrisa, który zameldował się na starcie równocześnie z Tomkiem Chrzanowskim. W przyszłym tygodniu do ekipy wróci Martin Smoliński.

Dariusz Śledź: Zgodnie z tradycją w jednym wyścigu dałem ciała. Po piątkowym treningu nie byłem do końca zadowolony z pracy sprzętu, ale pan Rysio Piela zaopiekował się moimi silnikami i wszystko było OK. Tor był trudny, porobiły się koleiny i sprawiał wiele kłopotów. Dzisiejszą nawierzchnię nazwałbym - "stresująca". Nie dało się jechać w kontakcie ani atakować po przegranym stracie. W bliższych odległościach robi się niebezpiecznie i bardzo łatwo o wypadek. Od początku sezonu starty są moją mocną stroną. Jeśli w Toruniu dopasuje przełożenia również powinienem być szybki.

Marta Półtorak: Warto w miłej atmosferze kibicować naszej drużynie i oglądać piękne widowiska. Oczywiście oglądałam sobotnie Gran Prix i kibicowałam Nickiemu, którego postawa bardzo mi się podobała. Duńczykowi kibicuję z racji, że jest naszym firmowym zawodnikiem. Pedersena czeka zabieg kontuzjowanego nadgarstka, który dawał się we znaki już podczas meczu w Tarnowie. Sądzę, że w perspektywie dwóch tygodni wróci do składu.

Wojciech Druchniak: Tor był wymagający i brakowało umiejętności, co najdobitniej pokazał mój upadek. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Motocykle mam szybkie, ale muszę jeszcze wykorzystać moc silnika. Nie czujemy się pewnie na motocyklach. Zima w Rybniku była wyjątkowo sroga. Z czasem powinno być lepiej. Nie zwracamy uwagi na opinie skazujące nas na pożarcie. W każdym meczu chcemy zaprezentować się jak najkorzystniej.

Patryk Pawlaszczyk: Odstawaliśmy umiejętnością dopasowania sprzętu do toru. Nawet, jeśli wygrywaliśmy moment startowy, to przegrywaliśmy na dojeździe do pierwszego łuku. Traciliśmy dystans na kolejnych okrążeniach. Nie załamujemy się. Z każdym meczem powinno być lepiej. Chcemy skupić się na spotkaniach na własnym torze.

Renat Gafurow: Miejscowa drużyna jest bardzo mocna. Poza tym należało dysponować szybkimi motocyklami. Tor w Rzeszowie jest wyjątkowo długi. Na razie nie idzie nam najlepiej. Musimy skupić się nad lepszym przygotowaniem sprzętu.

Zebrał i opracował Grzegorz Drozd, Rzeszów

Dowiedz się więcej na temat: Rybnik | Rzeszów

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje