Hefenbrock poszedł w ślady Kasprzaka

Christian Hefenbrock - zawodnik Włókniarza Częstochowa - poszedł w ślady Krzysztofa Kasprzaka. Niemiec podobnie jak Polak zmienił pracodawcę na Wyspach Brytyjskich.

W nadchodzącym sezonie obydwaj żużlowcy będą bronili barw Areny Essex Hammers.

Reklama

"Jestem zadowolony z podpisania kontraktu z Areną Essex Hammers. W klubie znaleźli się nowi menadżerowie w osobach Johna Cooka oraz Stuarda Douglasa. Są to bardzo profesjonalne osoby i liczę, że nadchodzący sezon będzie udany w moim wykonaniu" - powiedział na łamach swojego serwisu internetowego Hefenbrock.

Młody zawodnik w zeszłym roku startował w Wolverhampton Wolves, zajmując z drużyną w rozgrywkach 6 miejsce. Wystąpił w 35 meczach, osiągając średnią 1,27 pkt. w wyścigu i 5,74 pkt. w meczu.

Przed Hefenbrockiem do ekipy "Młotów" trafił Krzysztof Kasprzak, który uzgodnił warunki kontraktu z Areną Essex na początku stycznia, gdy okazało się, że w Poole, gdzie do tej pory startował, zabraknie dla niego miejsca. Po zakontraktowaniu Jasona Crumpa

"Piraci" zrezygnowali z usług żużlowca Unii Leszno. Kasprzak ubiegłego sezonu nie zalicza do udanych z powodu odniesionej kontuzji. Trzykrotny uraz barku był przyczyną długotrwałej absencji żużlowca. W związku z tym wystąpił on zaledwie w 26 meczach "Piratów", ale zdołał w nich uzyskać dobrą średnią - 9,5 pkt. w meczu.

W 2007 roku Hefenbrock i Kasprzak będą walczyć o to, by ich nowy klub osiągnął lepszy rezultat niż przed rokiem, kiedy to Arena Essex Hammers zajęła w rozgrywkach Elite League ostatnie – 11 miejsce.

Jeden z menadżerów angielskiej drużyny - John Cook - powiedział: "Zależało nam na tym, by w nowym sezonie zebrać zawodników, którzy będą chcieli startować właśnie w naszym zespole, a nie po prostu tylko ścigać się w Anglii".

Nowi promotorzy mają zamiar wyciągnąć klub z dołka, w którym się znalazł. W związku z tym służą pomocą nowo pozyskanym żużlowcom. Krzysztof Kasprzak informował, że po podpisaniu umowy Cook i Douglas zaproponowali mu, że przed rozpoczęciem rozgrywek może trenować na miejscowym stadionie tyle czasu, ile potrzebne będzie do dopasowania sprzętu do panujących tam warunków.

Czy Kasprzak i Hefenbrock pomogą "Młotom" w uzyskaniu lepszych wyników niż przed rokiem okaże się, gdy ruszy liga na Wyspach.

Konrad Chudziński

Dowiedz się więcej na temat: zawodnik | Krzysztof Kasprzak | ślady

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje