Hampel tonuje euforię

- Bardzo się cieszę z uzyskanego wyniku, presja była ogromna, bo nie chciałem zawieść takiej publiczności - powiedział po GP Europy Jarosław Hampel.

22-letni polski żużlowiec we Wrocławiu udowodnił jak wielkim jest talentem i po raz drugi w tym sezonie stanął na podium turnieju GP.

Reklama

Hampel, choć odczuwał lekki niedosyt, że nie udało mu się wygrać na Stadionie Olimpijskim, to jednak zdaje sobie sprawę z kim i o co rywalizuje i przestrzega polskich kibiców przed huraoptymizmem.

- To byłby absolutny szok, gdyby udało mi się dzisiaj wygrać. Lubię jeździć przy pełnym stadionie i żałuję, że trochę zaspałem na starcie, akurat w finałowym biegu. Bjarne miał naprawdę szybki motocykl i ciężko go było dogonić. Nie bądźmy jednak huraoptymistami. Trzeba utrzymać taką formę dłużej. Za dwa tygodnie GP w Cardiff, a ja jeszcze nigdy nie jeździłem na sztucznym torze i dopiero po tych zawodach będziemy mądrzejsi - wyznał Hampel, który poruszył również temat współpracy między Polakami podczas zawodów GP.

- To są indywidualne turnieje i naprawdę ciężko mówić o współpracy. Każdy pracuje na swój wynik, nikt do nikogo nie ma o to, co dzieje się na torze, pretensji - zakończył Hampel.

Zobacz galerię z GP Europy we Wrocławiu

,b>Rafał Dybiński, Wrocław

Dowiedz się więcej na temat: GP europy | Wrocław

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama