Gollob przed Grand Prix Czech

Elita czarnego sportu trenowała dziś na stadionie Marketa w Pradze, przed jutrzejszymi zawodami o Grand Prix Czech.

Sobotnie zawody będą szóstym turniejem z cyklu Grand Prix - Indywidualnych Mistrzostw Świata. Na półmetku rywalizacji sytuacja jest niezwykle ciekawa. Prowadzi aktualny mistrz Świata Tony Rickardsson, przed Ryanem Sullivanem. Wspierany przez Telekomunikacje Polską Tomasz Gollob zajmuje wysokie trzecie miejsce nie tracąc kontaktu z czołówką.

Reklama

Dzisiejszy trening odbył się przy dobrej pogodzie. Padający od kilku dni deszcz budził pewne obawy jeśli chodzi o przygotowanie nawierzchni. Stadion w Pradze jest na szczęście dobrze zdrenowany. Organizatorzy dodatkowo wysypali tor nawierzchnią granitową, co zmieniło nieco parametry toru, który wydaje się być trochę za śliski.

Praski Stadion Marketa może pomieścić ponad 17 tysięcy widzów. Organizatorzy spodziewają się kompletu publiczności. Żużel jest popularną w Czechach dyscypliną sportu. Dodatkową atrakcją dla gospodarzy będzie fakt, że wśród światowej elity speedwaya zobaczą dwóch swoich zawodników - braci Lukasa i Alesa Dryml'ów.

Grand Prix Czech jest rozgrywane na Stadionie Marketa już po raz szósty. Jak dotąd najliczniejszą grupę kibiców zawsze stanowili Polacy. Nasi rodacy byli też grupą najbarwniejszą. Biało- czerwone flagi, kapelusze, szaliki i transparenty powodują, że Czesi nazywają to miejsce "Male Polsko". Sadząc po liczbie kibiców, którzy obserwowali dzisiejszy trening, również jutro nasi zawodnicy powinni poczuć się jak u siebie w domu.

Tomasz Gollob był zadowolony z dzisiejszego treningu. Czasy uzyskane przez naszego zawodnika są porównywalne do wyników ścisłej czołówki. - Dzisiejszy trening oceniam pozytywnie - powiedział żużlowiec. - Na jutrzejsze zawody przygotowałem trzy równe silniki, które dobrze sprawowały się podczas treningu. Stan toru oceniam jako dobry, chociaż nawierzchnia jest bardziej śliska niż w ubiegłym roku. Tor w Pradze jest dla mnie szczęśliwy i mam nadzieję na dobry występ. - dodał Gollob.

Nasz zawodnik rozpocznie jutrzejszą rywalizację już w pierwszym wyścigu. Nieco słabszy występ w Sztokholmie spowodował, ze Gollob będzie musiał wystartować w biegach eliminacyjnych. Stwarza to dodatkową okazje do lepszego dopasowania motocykla do toru. Taka taktyka okazała się szczęśliwa w Bydgoszczy, gdzie nasz żużlowiec odniósł wspaniałe zwycięstwo.

Pytany o prognozy przed jutrzejszym występem Tomasz Gollob unika jakichkolwiek deklaracji. - Nigdy nie składam obietnic co do miejsca, które zajmę. Mogę jednak obiecać kibicom, że zrobię wszystko aby wypaść jak najlepiej. Jesteśmy dopiero na półmetku Mistrzostw Świata, dlatego nie składam broni i nadal walczę o jak najwyższe miejsce. Z góry dziękuję kibicom za liczne przybycie i ich sportowy doping - powiedział zawodnik. - Proszę również o gorący doping dla pozostałej trójki Polaków. Przypomnijmy, ze obok Golloba w jutrzejszych zawodach wystartują: Krzysztof Cegielski, Sebastian Ułamek i Grzegorz Walasek.

Dowiedz się więcej na temat: Czechy | zawody | trening | Tomasz Gollob | Grand Prix | gollob

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje