Ekstraliga: Szlagier dla Włókniarza

Włókniarz Częstochowa pokonał na własnym torze Apator Toruń 48:42 w szlagierowym spotkaniu 10. kolejki ekstraligi żuzlowej. Częstochowianie po tym bardzo ważnym zwycięstwie umocnili się na pozycji przodownika tabeli.

- Mamy teraz ogromnie szanse na mistrzostwo, ale jeszcze jest II runda i trzeba walczyć do końca skomentował rezultat żużlowiec Włókniarza Ryan Sullivan.

Reklama

Wyniki 10. kolejki

Top Secret Włókniarz Częstochowa - Apator Adriana Toruń 48:42

Top Secret - Rune Holta 11 (0,2,2,2,3,2), Ryan Sullivan 10 (1,2,1,3,3), Andreas Jonson 9 (2,3,1,1,2), Sebastian Ułamek 8 (0,1,3,3,1), Grzegorz Walasek 6 (2,1,1,2), Adam Pietraszko 4 (2,0,1,1), Zbigniew Czerwiński 0 (0,);

Apator - Jason Crump 13 (3,2,3,2,3), Piotr Protasiewicz 11 (3,3,3,2,0), Tony Rickardsson 9 (3,3,2,0,1), Wiesław Jaguś 4 (1,0,0,3), Tomasz Bajerski 3 (1,1,0,1), Robert Sawina 2 (2,u,0), Adrian Miedziński 0 (0), Marcin Jaguś 0 (0,0). 

Najlepszy czas dnia uzyskał Jason Crump w pierwszym wyścigu - 64,35 s. Widzów ok. 18 000. Sędziował Tomasz Proszowski (Tarnów).

Po dramatycznym i emocjonującym spotkaniu Włókniarz po raz drugi w tym sezonie pokonał "dream team" z Torunia. Gośce przyjechali do Częstochowy po zwycięstwo i ten cel skutecznie realizowali tylko do 8. wyścigu. Dzięki znakomitej jeździe Piotra Protasiewicza (3 zwycięstwa) i Jasona Crumpa po ośmiu biegach było 28:20 dla Apatora.

Od 9. wyścigu nastąpił jednak wspaniały zryw częstochowskich "Lwów", którzy głównie dzięki popisowej jeździe Rune Holty, Sebastiana Ułamka, Ryana Sullivana i Andreasa Jonssona wygrali cztery kolejne biegi (jeden podwójnie) i przed wyścigami nominowanymi zrobiło się 37:35 dla gospodarzy.

Pierwszy nominowany bieg zakończył się remisem, ale w drugim Jonsson i Sullivan "pokazali plecy" Ricardssonowi i Sawinie i przy prowadzeniu miejscowych 45:39 stało się jasne kto wygra to szlagierowe spotkanie. W ostatnim biegu po kapitalnej szarży Crump pokonał na dystansie Holtę i Ułamka, ale to wszystko na co tego dnia było stać przyjezdnych.

Żuzlowcy gospodarzy po zakończeniu pojedynku zrobili rundę honorową i podziękowali za doping licznie zgromadzonej na obiekcie publiczności.

Unia Leszno - Lotos Gdańsk 66:24

Unia - Krzysztof Kasprzak 15 (3,3,3,3,3,) Jonnas Kylmakorpi 14 (3,2,3,3,3), Rafał Dobrucki 12 (3,3,2,2,2), Damian Baliński 8 (2,3,2,1), Tomasz Łukaszewicz 7 (2,3,2,u), Jacek Rempała 6 (2,2,1,1), Robert Mikołajczak 4 (1,1,2);

Lotos - Tomasz Chrzanowski 6 (1,0,0,3,2), Tomasz Cieślewicz 5 (0,1,2,1,1), Robert Kościecha 5 (1,0,1,w,3), Adam Fajfer 4 (1,2,1,0,0), Paweł Duszyński 2 (2), Mirosław Giżycki 1 (1,0,0), Kai Laukannen 1 (0,1,0,0), Marek Cieślewicz 0 (0,0,d).

Widzów 4000. Sędziował Aleksander Janas (Z. Góra).

Kierownictwo Unii uznało, że na mecz ze słabym rywalem nie sprowadzi Leigha Adamsa i Lukasa Drymla. W leszczyńskiej Unii pojechał po raz pierwszy nowy obcokrajowiec, 23-letni Fin Jonnas Kylmakorpi. Wystartował dobrze zdobywając 14 punktów. Działacze Unii uznali, że potrzebna jest konkurencja Drymlowi, który dobrze spisuje się w Grand Prix, gorzej natomiast w klubie.

ZKŻ quick-mix Zielona Góra - Polonia Piła 62:28

ZKŻ - Andrzej Huszcza 13 (3,3,1,3,3), Rafał Okoniewski 12 (3,2,3,1,3), Rafał Kurmański 12 (2,2,2,3,3), Krzysztof Słaboń 11 (2,1,3,3,2), Piotr Świst 8 (3,2,1,1,1), Grzegorz Kłopot 4 (0,1,1,-,2), Zbigniew Suchecki 2 (2);

Polonia - Krzysztof Pecyna 9 (2,3,3,0,0,1), Robert Miśkowiak 6 (1,0,3,d,2,d), Mariusz Franków 4 (1,1,2,0,d), Michał Szczepaniak 4 (0,0,2,2,0), Rafał Kowalski 3 (0,0,-,1,2), Jarosław Olszewski 2 (1,-,-,-,1).

Najlepszy czas dnia 64,68 s. uzyskał w 1. biegu Rafał Okoniewski z ZKŻ. Sędziował Maciej Spychała z Opola. Widzów około 5 tys.

W meczu 10. kolejki ekstraligi żużlowej ZKŻ podejmował na własnym torze ostatnią drużynę tabeli Polonię Piła. Patrząc choćby na dorobek punktowy obu zespołów (ZKŻ 10, Polonia- 0) trudno było pomylić się w prognozach, która z tych drużyn zwycięży. Zielonogórzanie nie ściągnęli na mecz żadnego z zakontraktowanych obcokrajowców, co jednoznacznie wskazuje, że nie liczyli się z porażkę nawet startując wyłącznie w krajowym składzie. Te przewidywania okazały się trafione. ZKŻ nie miał większych problemów ze zdobyciem dwóch punktów.

Po remisowym pierwszym biegu ton zawodom zaczęli nadawać żużlowcy ZKŻ. Pilanom nie udało się wygrać żadnego z wyścigów, czterokrotnie zdołali jedynie zremisować. W ostatnim wyścigu szansę na indywidualne zwycięstwo miał Robert Miśkowiak, jednak tuż przed meta zdefektowała mu maszyna.

Najlepszym zawodnikiem meczu był weteran polskich torów Andrzej Huszcza, który zdobył dla ZKŻ-u 13 pkt.

Plusssz Polonia Bydgoszcz - Atlas Wrocław 25:23

Mecz przerwano po ósmym wyścigu z powodu ulewy.

Plusssz Polonia - Tomasz Gollob 7 (3,3,1), Jacek Gollob 7 (3,3,1), Todd Wiltshire 6 (3,3), Jacek Krzyżaniak 2 (1,1,-), Michał Robacki 2 (1,1), Grzegorz Czechowski 1 (1,0,0), Mirosław Kowalik 0 (0);

Atlas - Scott Nicholls 7 (2,2,3), Sławomir Drabik 7 (2,2,3), Tomasz Jędrzejak 6 (2,2,2), Greg Hancock 3 (0,1,2), Robert Dados 0 (0,0), Artur Bogińczuk 0 (0,-), Jarosław Hampel 0 (d).

Najlepszy czas dnia w drugim wyścigu uzyskał Todd Wiltshire - 64,6 s. Sędziował Marek Wojaczek (Godziszki). Widzów 12 000.

Pierwsze cztery wyścigi żużlowcy Plusssz Polonii wygrali po 4:2, następny wyścig zakończył się remisem, a szósty znów zwycięstwem gospodarzy 4:2. Tak więc po sześciu wyścigach bydgoszczanie prowadzili 23:13. Wyścig siódmy i ósmy wygrali goście po 5:1, zmniejszając prowadzenie Polonii do 25:23. W ostatnim z tych wyścigów Nicholls i Hancock pokonali Tomasz Golloba i Mirosława Kowalika, który

zastępował Jacka Krzyżaniaka.

Podczas ósmego wyścigu padał deszcz, który po kilku minutach przeszedł w ulewę. Tor został zamieniony w grzęzawisko. Sędzia -po odczekaniu 45 minut - zakończył spotkanie.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama