Ekstraliga: Pierwsze punkty Pergo, druga porażka Apatora

Pierwsze punkty w rozgrywkach ligowych zdobyli w tym sezonie żuzlowcy Pergo Gorzów. W meczu autsajderów pokonali oni w Gdańsku Wybrzeże. Z kolei drugiej z rzędu porażki doznali mistrzowie Polski. Tym razem Apator przegrał we Wrocławiu.

Wybrzeże Gdańsk - Pergo Gorzów 43:47

Reklama

Punkty: dla Wybrzeża - Marek Cieślewicz 9 (3,3,1,1,1), Tomasz Cieślewicz 9 (1,1,2,3,2), Adam Fajfer 8 (1,2,0,3,2), Paweł Duszyński 7 (2,2,1,1,1), Tomasz Piszcz 6 (3,0,2,d,1), Andrzej Korolew 4 (2,0,0,-,2), Maciej Kierzkowski 0 (-,-,-,0,-), dla Pergo - Mariusz Staszewski 13 (3,2,3,2,3), Piotr Świst 11 (d,3,3,2,3), Piotr Paluch 9 (2,3,2,2,d), Lukas Dryml 6 (0,0,3,0,3), Jesper B.Jensen 5 (d,1,1,3,0), Paweł Hlib 3 (1,1,0,1,0), Jakub Śpiewanek nie startował.

Najlepszy czas dnia - 65,09 - Piotr Paluch w czwartym wyścigu. Widzów 8500.

Dwie najsłabsze drużyny żużlowej ekstraligi stworzyły w Gdańsku niezłe widowisko. Wygrali minimalnie goście, a decydujące o końcowym wyniku były biegi od szóstego do dziesiątego.

W drużynie gdańskiej po raz pierwszym w tym sezonie na torze pojawili się - Tomasz Piszcz (powrót po kontuzji) i Tomasz Cieślewicz (skończył mu się okres karencji). Zabrakło natomiast obcokrajowca Stefana Anderssona i kontuzjowanego Krzysztofa Pecyny. W zespole Stali wystąpili Jesper B.Jensen oraz Lukas Dryml.

Obydwaj obcokrajowcy gorzowskiego zespołu nie spisywali się jednak na początku spotkania rewelacyjnie. Żużlowcy Wybrzeża mieli lepsze starty i po trzech biegach było 12:6 dla gospodarzy. Po dwóch następnych wyścigach, które choć emocjonujące, nie przyniosły rozstrzygnięcia, było 18:12 dla Wybrzeża.

Wtedy goście przystąpili do odrabiania strat. Stan meczu wyrównał się po siódmym biegu, kiedy to "przebudzony" Dryml wraz z dobrze dysponowanym Staszewskim pokonali podwójnie Marka Cieślewicza i bezbarwnego w środę Korolewa.

Goście objęli prowadzenie już po ósmym biegu (23:25), kiedy Staszewskiego i Jensena rozdzielił na mecie Piszcz, choć z Duńczykiem do ostatnich metrów walczył jeszcze Fajfer.

Po dziesięciu startach było już 33:27 dla gości, którzy dopasowali się do warunków torowych i mieli o wiele lepsze starty. Zespół Stali Pergo mógł powiększyć swoją przewagę o kolejne cztery punkty w biegu jedenastym. Jednak Tomasz Cieślewicz najpierw szybko wyprzedził swojego klubowego kolegę, później młodego Hliba, a tuż przed samą metą Staszewskiego.

Wszystkie trzy biegi końcówki spotkania zakończyły się rezultatami nierozstrzygniętymi, pomimo że na torze nie brakowało walki.

- Zabrakło przede wszystkim punktów Piszcza i Korolewa. Nie może być tak, że zawodnicy z którymi mamy podpisane kontrakty zawodowe, kilkakrotnie przyjeżdżają na ostatnich miejscach - powiedział po meczu Romuald Łoś, trener gdańskiego Wybrzeża.

- W pierwszej serii przystosowywaliśmy się do warunków panujących na torze. Później okazało się, że mamy lepszy, bardziej wyrównany skład i to było kluczem do naszego zwycięstwa - stwierdził po spotkaniu Stanisław Chomski, szkoleniowiec Stali Pergo.

Atlas Wrocław - Apator Toruń 47:42

Atlas: Greg Hancock 10 (w,2,2,3,3), Jacek Krzyżaniak 9 (1,2,2,2,2), Krzysztof Słaboń 8 (w,3,1,3,1), Robert Dados 8 (3,3,2,0,0), Scott Nicholls 7 (3,w,1,2,1), Tomasz Jędrzejak 5 (w,1,u,2,2).

Apator: Tony Rickardsson 14 (3,2,3,3,3), Robert Sawina 11 (2,3,3,1,2), Tomasz Bajerski 6 (1,1,0,1,3), Mirosław Kowalik 5 (2,1,1,d,1), Tomasz Chrzanowski 3 (0,3,0,0) Przemysław Kłos 3 (2,0,1,0), Adrian Miedziński 0 (u).

Sędziował Marek Wojaczek (Rybnik). Najlepszy czas usyskał w 2. wyścigu Scott Nicholls - 65,2 s. Widzów: 12 000.

Po dramatycznym meczu Atlas Wrocław pokonał Apatora Toruń. Gospodarze zapenili sobie zwycięstwo dopiero w przedostatnim wyścigu.

Sędzia Marek Wojaczek aż pięciokrotnie zmuszony był wykluczać zawodników. Najwięcej kontrowersji wzbudził bieg trzeci, kiedy to najpierw za dotknięcie taśmy do parkingu musiał wrócić wrocławianin Krzysztof Słaboń. Po chwili to samo spotkało jego kolegę z drużyny Grega Hancocka, który stawił się do powtórki biegu, gdy upłynął już czas 2 minut. Widzowie na Stadionie Olimpijskim byli przekonani, że taki sam los powinien spotkać Tony Rickardssona, ponieważ w momencie skończenia się czasu 2 minut Szwed był jeszcze daleko pd taśmy. Tak się jednak nie stało.

W ekipie Apatora jedynym zawodnikiem obok Rickardssona, który zaprezentował się przyzwoicie, był były reprezentant Atlasa Robert Sawina. Zawodnicy gospodarzy z kolei jeździli nierówno. Robert Dados wygrał z mistrzem świata Rickardssonem, by następnie ulec Tomaszowi Chrzanowskiemu. W ostatnich dwóch swoich startach wrocławianin zajmował ostatnie miejsca.

Decydujący dla wyniku meczu był bieg 14. Atlasowcy Hancock i Jacek Krzyżaniak wygrali podwójnie, czym zapewnili swojej drużynie zwycięstwo. Ostatni wyścig nie miał już w tej sytuacji znaczenia i został wygrany 5:1 przez parę toruńską

Włókniarz Candela Częstochowa - BGŻ Polonia Piła 58:32

Punkty dla Włókniarza: Ryan Sullivan 14 (3,3,2,3,3), Grzegorz Walasek 12 (3,3,0,3,3), Rune Holta 11 (2,3,3,3,0), Andreas Jonsson 10 (2,1,3,2,2), Artur Pietrzyk 6 (0,2,1,2,1), Adam Pietraszko 5 (2,0,01,2); dla Polonii - Jarosław Hampel 12 (3,2,3,1,1,2), Carl Stonehewer 7 (0,2,2,2,1), Tomasz Gapiński 6 (1,1,1,0,3), Gary Havelock 3 (1,1,d,1), Rafał Dobrucki 3 (1,0,2,0,0,d), Mariusz Franków 1 (1,0), Robert Miśkowiak 0 (0,0).

Sędziował Ryszard Głód (Bydgoszcz). Widzów: 14 000. Najlepszy czas Grzegorz Walasek w wyścigu czwartym - 63,99.

Łatwe i wysokie zwycięstwo gospodarzy. Wysoką formę pokazali Ryan Sullivan i Rune Holty. Spisał się Grzegorz Walasek (12 pkt), który po poważnej kontuzji, jaką odniósł w Anglii, wystąpił we środę po raz pierwszy po przerwie.

W drużynie gości równorzędną walkę z zawodnikami Włókniarza nawiązał tylko Jarosław Hampel (12 pkt.), wygrywając pierwszy bieg. Bardzo ambitnie pojechał w siódmym, zwycięskim dla siebie wyścigu, choć wystartował z najgorszej pozycji.

Point S Polonia Bydgoszcz - Unia Leszno 47:43

Point S Polonia - Tomas Gollob 15 (2,2,2,3,3,3), Mark Loram 10 (1,3,2,2,2), Piotr Protasiewicz 9 (2,w,2,2,2,1), Jacek Gollob 8 (1,w,1,2,1,3), Łukasz Stanisławski 5 (0,2,0,0,3)i Michał Robacki 0 (0,-,0,w); Unia - Leigh Adams 14 (3,3,3,3,2), Krzysztof Kasprzak 9 (3,0,3,3,0), Sebastian Ułamek 8 (2,3,1,1,1), Rafał Okoniewski 5 (3,d,1,1,0), Łukasz Jankowski 3 (0,1,0,2), Damian Baliński 2 (1,1,0,-,-) i Jacek Rempała 2 (-,-,1,t,1).

Najlepszy czas w 3. wyścigu uzyskał Krzysztof Kasprzak - 64,72. Sędziował Maciej Spychała z Opola. Widzów: 18 000.

Po pierwszym remisowym wyścigu mecz długo toczył się pod dyktando gości, którzy stracili prowadzenie dopiero w 14. biegu. Gospodarze przegrywali po sześciu wyścigach 8:16, po ośmiu - 23:25, po jedenastu - 30:36 i po dwunastu - 35:37.

Równych sobie nie miał Leigh Adams, który wygrał cztery wyścigi, pokonując m.in. Tomasz Golloba i Marka Lorama.

Z 13. wyścigu wykluczony został Michał Robacki. W powtórce osamotniony Łukasz Stanisławski pokonał leszczynian Łukasza Jankowskiego i Jacka Rempałę. Bydgoszczanie przegrywali 38:40, ale ciągle mieli szansę na wygranie meczu.

14. wyścig wygrał Jacek Gollob przed Markiem Loramem, Leigh Adamsem i Rafałem Okoniewskim - 5:1. Point S Polonia objął pierwsze prowadzenie w meczu - 43:41.

Ostatni wyścig wygrał Tomasz Gollob, przed Leigh Adamsem, Piotrem Protasiewiczem i Krzysztofem Kasparzakiem - 4:2 (47:43).

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: W.E. | atlas | bieg | goście | wyścig | Łukasz | Wybrzeże | Gorzów | polonia | Leigh | gollob | robert | porażka | ekstraliga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama