Ekstraliga: Lider poległ w derbach

Polonia Bydgoszcz pokonała na własnym torze Adrianę KS Toruń 54:36 w szlagierowym spotkaniu 5. kolejki żużlowej ekstraligi.

Po tej porażce "Anioły" straciły pozycję lidera tabeli.

Reklama

Najlepszym zawodnikiem derbów Pomorza był Piotr Protasiewicz, który w pięciu wyścigach przywiózł 13 punktów. Cenne 10 "oczek" dorzucił Robert Kościecha.

W ekipie gości najlepiej na torze radzili sobie Wiesław Jaguś i Niels Kristian Iversen. Obaj wywalczyli po 9 punktów.

Polonia odniosła w ten sposób 30 zwycięstwo w dotychczasowych 71 rozegranych pojedynkach derbowych. Ponadto zanotowano 1 remis, a 40 razy wygrywali torunianie.

Zobacz GALERIĘ ZDJĘĆ z derbów Pomorza

Nowym liderem tabeli została Unia Tarnów, która mimo absencji chorego na grypę żołądkową Tony Rickardssona, wysoko pokonała u siebie Włókniarza Częstochowa 55:35. W zespole "Jaskółek" brylował Tomasz Gollob, który zakończył zawody z kompletem 15 punktów. Dwa "oczka" mniej uzbierał Janusz Kołodziej, a cenne kolejne 10 punktów dorzucił Marcin Rempała.

W ekipie "Lwów" najskuteczniejszym był Lee Richardson. Anglik w sześciu stastach zgromadził 11 punktów. Po raz kolejny kompletnie zawiódł Ryan Sullivan. Australijczyk w czterech wyścigach uzbierał raptem 2 "oczka"...

**********

Spotkanie Unii Leszno ze Stalą Rzeszów było popisem dwóch zawodników. Damian Baliński i Krzysztof Kasprzak królowali na leszczyńskim torze, nie dając sobie odebrać punktów żadnemu z rywali. Baliński ukończył mecz dowożąc same zwycięstwa, a Kasprzak tylko w 15 wyścigu przyjechał za jego plecami. Zawodnicy Stali nie zdołali wygrać indywidualnie ani jednej odsłony.

Rzeszowianie przybyli do Leszna osłabieni brakiem dwóch czołowych zawodników: Nicki Pedersena i Dariusza Śledzia. W związku z tym wydawało się, iż z góry skazani są na porażkę. Tymczasem w pierwszej fazie meczu Stal stawiała "Bykom" zaciekły opór. Przyznać jednak trzeba, że pomógł im w tym defekt Leigh Adamsa. Australijczyk reprezentujący barwy leszczyńskiej Unii w drugim wyścigu jechał tuż za partnerem z zespołu - Robertem Miśkowiakiem. Na trzecim okrążeniu motocykl Adamsa zaczął wyraźnie słabnąć i żużlowiec nie ukończył biegu. Po czterech odsłonach na tablicy widniał wynik 12:12.

Dopiero w biegu piątym Rafał Dobrucki i Damian Baliński zdołali wyprowadzić Unię Leszno na prowadzenie. Pokonali w stosunku 4:2 Tomasza Rempałę, który ich przedzielił i słabo spisującego się tego dnia Macieja Kuciapę.

W szóstej odsłonie gospodarze zainkasowali komplet punktów, uzyskując tym samym sześciopunktową przewagę. Nie mogło dziwić zwycięstwo w tym biegu Krzysztofa Kasprzaka - jednego z liderów żużlowców z "Bykiem" na plastronie - ale druga pozycja Mateusza Jurgi była dużym zaskoczeniem. Młodzieżowiec z Leszna, mimo że popełniał błędy na dystansie, zdołał obronić się przed atakami jadącego tuż za jego plecami Tomasza Chrzanowskiego.

Kolejne wyścigi pokazały, że Rune Holta z powodu potłuczeń, jakie odniósł w ostatnich meczach, nie będzie w stanie poprowadzić rzeszowian do zwycięstwa. Najpierw w siódmym biegu, mimo dobrego wyjścia spod taśmy, pozwolił wyprzedzić się pod bandą Leigh Adamsowi. A w następnym starcie, jadąc w parze z Tomaszem Rempałą dał ograć się na drugim łuku, znakomicie przygotowanemu do meczu, Krzysztofowi Kasprzakowi.

W tym momencie przewaga Unii Leszno wynosiła tylko 8 punktów i nic nie zapowiadało pogromu, jaki nastąpił w drugiej części spotkania, kiedy to leszczynianie systematycznie powiększali przewagę.

W wyścigu dziewiątym znakomicie wystrzelili spod taśmy Leigh Adams i Robert Miskowiak. Niestety Australijczyk zamiast jechać w parze, odjechał do przodu i na drugim łuku atakującego po zewnętrznej Tomasza Chrzanowskiego nie zdołał zablokować Miśkowiak. Zawodnik Stali przedzielił rywali. W następnej odsłonie słabo wystartował Rafał Dobrucki. Jednakże, wyjeżdżając z pierwszego łuku przy krawężniku, dołączył do prowadzącego Damiana Balińskiego. Za ich plecami znalazł się Rune Holta. Norweg zaatakował Dobruckiego i przedarł się na druga pozycję, której już nie oddał.

Rafał Dobrucki nie zaliczy tego meczu do udanych. Zawodnik wrócił na tor po ciężkiej kontuzji i do tej pory zaskakiwał kibiców swoją skutecznością. Niedzielne spotkanie było najsłabszym w jego wykonaniu w tym sezonie - zdobył zaledwie 2 punkty. W ostatnim starcie w jego miejsce trener "Byków" wystawił Norberta Kościucha. Leszczynianin dobrze wyszedł spod taśmy i jechał na drugiej pozycji za plecami Damiana Balińskiego. Atakami nękał go Paweł Miesiąc, który zdołał wyprzedzić Kościucha i zainkasować dwa oczka.

Przed biegami nominowanymi wydawało się, że rzeszowianie zdołają zmniejszyć rozmiary porażki, gdyż w 13. wyścigu przed taśmą stanęli najskuteczniejsi jeźdźcy: Rune Holta i Tomasz Rempała. Norweg po dobrym starcie jechał przy krawężniku. Pod bandą rozpędzał się Miśkowiak, za którego plecami podążał Kasprzak. Na drugim łuku pierwszy z Unistów pojechał nieco za szeroko, co wykorzystał jego partner i wyszedł na prowadzenie. Za nim pojechał Miśkowiak, a Holta nie zdołał dogonić gospodarzy.

Niedyspozycję Holty w tym dniu potwierdziła rezygnacja ze startu w 15. biegu, w którym zastąpił go rezerwowy - Paweł Miesiąc.

W wyścigach nominowanych najpierw Leigh Adams i Robert Miskowiak Pokonali 4:2 Tomasza Chrzanowskiego i Karola Barana. A następnie w ostatniej odsłonie potwierdzili swoją dominację w niedzielnych zawodach zdobywcy kompletów punktów: Damian Baliński i Krzysztof Kasprzak (14 punktów + bonus).

Konrad Chudziński, Leszno

Zobacz WYNIKI bieg po biegu spotkań 5. kolejki żużlowej ekstraligi

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | starcie | robert | taśmy | Leszno | Leigh | Polonia Bydgoszcz | ekstraliga

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje