Derby Pomorza dla Polonii, niezawodny Sullivan

Polonia Bydgoszcz pokonała na własnym torze Apator Toruń 49:41 w szlagierowo zapowiadającym się meczu 12. kolejki żużlowej ekstraligi. Punkt bonusowy z 70. derbów Pomorza wywalczyli jednak goście, bowiem "Anioły" wygrały u siebie 53:36.

Najskuteczniejszym zawodnikiem prestiżowej konfrontacji był Jason Crump. Australijczyk w siedmiu biegach wywalczył 16 punktów. Trzy "oczka" mniej (także w siedmiu startach) zdobył Wiesław Jaguś.

Reklama

Wśród gospodarzy prym wiódł Robert Sawina. Popularny "Sawka" uzbierał 11 punktów, dwa "oczka" mniej zgromadził Piotr Protasiewicz, a po 8 punktów dorzucili Andreas Jonsson oraz Krysitian Klecha.

Cenne wyjazdowe zwycięstwo i punkt bonusowy zapisał na swoje konto Włókniarz Częstochowa. Podopieczni Jana Krzystyniaka wygrali w Lesznie 46:44. Minimalne zwycięstwo Włókniarza odzwierciedla przebieg niedzielnego spotkania. Drużyny na zmianę wychodziły na prowadzenie i przed ostatnim wyścigiem kwestia ostatecznego wyniku była wciąż sprawą otwartą.

W pierwszej odsłonie młodzieżowcy leszczyńscy odnieśli zwycięstwo 4 - 2. Mogło być ono wyższe, ale jadący na drugiej pozycji Norbert Kościuch dał się wyprzedzić Mateuszowi Szczepaniakowi. Częstochowianie natychmiast odpowiedzieli wygrywając kolejny bieg w identycznym stosunku. Pierwszy na linii mety zameldował się Ryan Sullivan, a czas przez niego osiągnięty sygnalizował znakomite przygotowanie Australijczyka do spotkania.

Po kolejnych dwóch wyścigach, zakończonych remisem, na tablicy widniał wynik 12:12.

Piąta odsłona to kolejna znakomita jazda Ryana Sullivana - obcokrajowiec zdecydowanie zwyciężył, a ponieważ za nim linię mety minął Sebastian Ułamek (pokonując Damiana Balińskiego i Jacka Rempałę) "Lwy" spod Jasnej Góry wysunęły się na prowadzenie.

W wyścigu 7 leszczynianom udało się odrobić część strat. Po starcie na prowadzeniu znalazł się Leigh Adams, a za nim jechał Adam Skórnicki, atakowany bez przerwy przez Rune Holtę. Norweg rozpędził się jadąc pod bandą i w ten sposób minął znacznie wolniejszego rywala, ale Leigha Adamsa nie był w stanie dogonić. Warto zaznaczyć, że był to pierwszy bieg, w którym zawodnicy nawiązali walkę między sobą, bo w poprzednich odsłonach wyraźnie jej brakowało.

Ósmy bieg to znów popisowa jazda duetu Ryan Sullivan - Sebastian Ułamek. Częstochowianie w pokonanym polu pozostawili Krzysztofa Kasprzaka i Norberta Kościucha. Dzięki temu objęli najwyższe tego dnia, bo sześciopunktowe prowadzenie: 27 - 21.

W tym momencie losy meczu niespodziewanie zaczęły obracać się na korzyść gospodarzy. Zdołali oni wygrać 3 następne wyścigi i nie dość, że odrobili straty, to na dodatek wysunęli się na dwupunktowe prowadzenie. Najpierw w 9 gonitwie Leigh Adams i Adam Skórnicki pokonali podwójnie znakomitego do tej pory Grzegorza Walaska i bardzo słabo spisującego się tego dnia Sławomira Drabika. Skórnicki stoczył z częstochowską parą pasjonujący pojedynek. Walasek, jadący przy krawężniku i Drabik, rozpędzający się pod bandą równocześnie atakowali unistę, ale zdołał on odeprzeć ich atak i uciec na bezpieczną odległość.

Następnie Damian Baliński i Jacek Rempała wygrali 4 - 2 z Rune Holtą i Mateuszem Szczepaniakiem. Po starcie prowadził młodzieżowiec spod Jasnej Góry, z którym zwycięską walkę stoczył Rempała. Za nim na drugą i trzecią pozycję wysunęli się Holta i Baliński. Leszczynianie próbowali jechać parą, by blokować całą szerokość toru. Norweg starał się minąć ich przy krawężniku lub wjeżdżając między nich. W końcu zmusił rywali do błędu i wywalczył 2 punkty.

Jedenasty wyścig trzeba było powtórzyć, gdyż tuż po starcie motocykle Leigh Adamsa i Sławomira Drabika sczepiły się, co spowodowało upadek. Drugą odsłonę znakomicie rozpoczęli uniści, którzy znacznie lepiej wystartowali, ale Norbert Kościuch pojechał zbyt szeroko i spadł na ostatnią pozycję. Młodzieżowiec nie rezygnował i zbliżał się do jadącego na trzeciej pozycji Drabika, którego ostatecznie odważnym atakiem przy krawężniku zdołał wyprzedzić. W tym momencie Unia Leszno prowadziła 34 - 32.

W 12. wyścigu leszczynianie mieli największą szansę na pokonanie Ryana Sullivana, który po starcie znalazł się na końcu stawki. Baliński i Sullivan przez pełne 4 okrążenia jechali obok siebie. Kapitana "Byków" próbował wesprzeć prowadzący Jacek Rempała. Blokował szarżującego Australijczyka. Jednak częstochowski obcokrajowiec był tego dnia nie do pokonania - na ostatnim łuku jadąc zewnętrzną częścią toru ściął do krawężnika i przedarł się między rywalami, co przyniosło mu już czwarte tego dnia zwycięstwo.

Na drugim łuku pierwszego okrążenia w 13 wyścigu doszło do tragicznie wyglądającego wypadku. Rune Holta wjechał w wyprzedzającego częstochowską parę Krzysztofa Kasprzaka i zawodnicy wjechali prosto w bandę właściwie nie składając motocykli. Bezmyślna jazda Norwega mogła zakończyć karierę Kasprzaka. Uratowało go to, że władze leszczyńskiego klubu przed niedzielnym meczem zamontowały nowe bandy - zamortyzowały one uderzenie unisty, który po pomocy lekarza (m.in. musiano mu podać tlen) wystąpił w powtórce, z której wykluczono Holtę.

Dwupunktowe prowadzenie Unii Leszno przed biegami nominowanymi nie zdało się na nic, bo już w pierwszym z nich Sebastian Ułamek i Rune Holta zwyciężyli 5 - 1 Adama Skórnickiego i Jacka Rempałę. Tylko identyczne zwycięstwo gospodarzy w ostatniej gonitwie mogło przynieść końcowy sukces. Jednak mimo dotknięcia przez Grzegorza Walaska taśmy, Leigh Adams i Damian Baliński nie zdołali tego dokonać, bo po raz piąty zwyciężył tego dnia Ryan Sullivan, co oznaczało ostateczną wygraną Włókniarza nad Unią: 46 - 44.

Na szczególne słowa uznania zasłużył Ryan Sullivan - zdobywca 15 punktów. Poza nim znakomicie spisał się Sebastian Ułamek (11 punktów), a także, zwłaszcza w pierwszej części meczu, Grzegorz Walasek (9 punktów).

Wśród leszczynian na wyróżnienie zasłużył Leigh Adams, który wywalczył 13 punktów, Krzysztof Kasprzak - zdobył 10 punktów i Damian Baliński walczący w każdym wyścigu przez pełne cztery okrążenia (8 punktów).

Konrad Chudziński, Leszno

W innych spotkaniach tej kolejki Unia Tarnów pokonała w Zielonej Górze 48:42, natomiast Wybrzeże nadspodziewanie łatwo zwyciężyło w Gdańsku z Atlasem Wrocław 55:35.

Mecz w Zielonej Górze od początku do końca była bardzo zacięty i widowiskowy. Nie brakowało pojedynków na dystansie. Do tego oba zespoły na przemian obejmowały prowadzenie, a walka o dwa punkty trwała do ostatniego biegu. Przełomowy okazał się 12. wyścig wygrany przez Unię 5:1 (Rickardsson i Marcin Rempała okazali się lepsi od Okoniewskiego i Richardsona). Dzięki temu zwycięstwu goście objęli skromne prowadzenie (37:35), którego nie oddali już do końca. W Tarnowie, w pierwszym pojedynku obu zespołów obrońcy tytułu wygrali 61:29, toteż punkt bonusowy dopisały na swoje konto oczywiście "Jaskółki".

Na torze w Gdańsku gospodarze dominowali od początku spotkania. Ich przewaga stopniowo rosła. Po 12. biegu, wygranym przez Lotos 5:1, zwycięstwo drużyny z Wybrzeża było już przesądzone. Najskuteczniejszym zawodnikiem beniaminka był Bjaerne Pedersen. Duńczyk zdobył 13 punktów. Lotos po niedzielnym zwycięstwie otrzymał także dodatkowy punkt bonusowy, bowiem we Wrocławiu przegrał nieznacznie 44:46.

Zobacz wyniki i zdobywców punktów w ostatnich spotkaniach żużlowej ekstraligi

Zobacz galerię zdjęć z 70. derbów Pomorza!

Zobacz galerię zdjęć z meczu Unia Leszno - Włókniarz Częstochowa

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | Polonia Bydgoszcz | goście | jazda | bieg | Leszno | starcie | Leigh | derby

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama