Ciężki weekend przed Unią Leszno

Trudne zadania stoi przed zawodnikami leszczyńskiej drużyny w najbliższy weekend. Najpierw w sobotę zmierzą się w Częstochowie z miejscowym Włókniarzem, a już następnego dnia - w niedzielę - gościć będą na stadionie w Rybniku.

Oba mecze nie wydają się być bardzo trudne, gdyż "Byki" w tym sezonie w meczach wyjazdowych zdecydowanie zawodzą.

Reklama

O ile RKM Rybnik nie zdołał jeszcze w trakcie tegorocznych rozgrywek pokonać żadnego z rywali zarówno przed własną publicznością, jak i na wyjeździe, o tyle drużyna z lwem na plastronie wydaje się ostatnio wracać do wysokiej formy. Potwierdza to niespodziewanie wysokie zwycięstwo nad bydgoską Polonią w ostatniej Ekstraligowej kolejce. Wynik, jaki padł w trakcie tego meczu - 54-36 - z pewnością zaskoczył wielu kibiców. Dla Częstochowian najważniejsza wydaje się być znacznie lepsza niż dotychczas postawa R.Sullivana.

Żużlowcy Unii Leszno nie czekają biernie na mecze, w których przyjdzie wystąpić. W ostatnią niedzielę nie odbył się pojedynek w Rybniku, gdyż zarówno Damian Baliński, jak i Łukasz Romanek i Roman Chromik startowali w eliminacjach do IME. Pozostali leszczynianie zmierzyli się w spotkaniu sparingowym z TŻ Lublin, wygrywając 49-41.

Mecz z drużyną z Lublina pozwolił działaczom i kibicom gospodarzy ocenić trafność przedsezonowych zmian w zespole. Wśród gości startował bowiem były reprezentant Unii - Jacek Rempała. Szczególną uwagę przyciągały jego pojedynki z nowym nabytkiem "Byków" - Robertem Miśkowiakiem. Zawodnicy spotkali się dwukrotnie i za każdym razem lepszy okazywał się Miśkowiak, co świadczy wyraźnie o tym, że w Lesznie podjęto zimą słuszną decyzję. Dodać należy, że poza pierwszym startem Robert prezentował się doskonale, będąc, obok RafałaDobruckiego, najskuteczniejszym zawodnikiem miejscowych. Daje to nadzieję przed pojedynkiem w Częstochowie, gdzie Miśkowiak ma zastąpić, startującego wtedy w Anglii, Marka Lorama.

Trener Unii Leszno - Zbigniew Jąder - sprawdził w czasie sparingu formę młodzieżowców. Obok Dobruckiego i Miśkowiaka to oni tworzyli kadrę gospodarzy w tym meczu. Najlepiej zaprezentował się Mateusz Jurga - wywalczył 8pkt. i jeden bonus. Jurga już w poprzednim meczu na leszczyńskim stadionie (przeciw Stali Rzeszów) udowodnił, że stać go na walkę w Ekstralidze.

Zawiódł natomiast Patrick Hougaard, który wywalczył zaledwie jeden punkt i z pewnością na razie nie ma szans na pojawienie się w składzie zespołu.

Konrad Chudziński, Leszno

Dowiedz się więcej na temat: Częstochowa | Rybnik | mecze | Unia Leszno | Leszno

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje