Cieślak: Nowe tłumiki nie są niespodzianką

Żużlowcy lubuskich drużyn nie są zaskoczeni poniedziałkową decyzją GKSŻ, która postanowiła, że od najbliższej kolejki we wszystkich ligowych rozgrywkach będą obowiązywać nowe tłumiki.

"Można się było spodziewać, że GKSŻ podejmie taką decyzję. Powiadomiłem już zawodników i będziemy przed meczem (w niedzielę z Unią Leszno) trenować z nowymi tłumikami" - przekazał trener Stelmetu Falubazu Zielona Góra Marek Cieślak.

Reklama

Cieślak dodał, że żużlowcy Falubazu znają już nowe tłumiki, bo startują z nimi w ligach zagranicznych czy w cyklu Grand Prix.

Podobną opinię wyraził drugi trener Caelum Stali Gorzów Piotr Paluch. "Na swoim torze testowaliśmy już nowe tłumiki przed sezonem. Poza tym zagraniczni zawodnicy oraz Tomasz Gollob i Artur Mroczka jeżdżą też na nich w Szwecji" - wyjaśnił Paluch.

"To, że nowe tłumiki będą obowiązywać, wiedzieliśmy od samego początku, nie spodziewaliśmy się tylko, że zmiana nastąpi tak nagle, już od 22 maja. Ale liczę na doświadczenie Nielsa Kristiana Iversena, Nickiego Pedersena i Tomasza Golloba" - dodał prezes gorzowskiego klubu Władysław Komarnicki.

W poniedziałek Główna Komisja Sportu Żużlowego postanowiła, że od najbliższej kolejki, 22 maja, we wszystkich polskich rozgrywkach ligowych będą obowiązywały nowe tłumiki, zgodne z homologacją FIM. W pozostałych zawodach zostaną wprowadzone od 29 maja.

Decyzja GKSŻ prawdopodobnie kończy kilkumiesięczny spór. Czołowi polscy żużlowcy, w tym mistrz świata Tomasz Gollob i wicemistrz Jarosław Hampel, sprzeciwiali się używaniu wprowadzonych przez Międzynarodową Federację Motocyklową (FIM) nowych tłumików, które bardziej redukują hałas, ale według nich są niebezpieczne, bo mogą prowadzić do przegrzania silników. FIM argumentowała, że żadne testy nie potwierdzają obaw Polaków i nie zmieniła regulaminu.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: W.E.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje