Cieślak: Lista transferowa, to lista śmiechu

Trener żużlowców Atlasa Wrocław w wywiadzie dla "Gazety Wrocławskiej" przyznał, że z listy transferowej polskich zawodników można się nieźle pośmiać.

- Przejrzałem (listę) i miałem niezły ubaw. Dla mnie to nie jest lista transferowa, tylko lista śmiechu. Ceny wielu zawodników absolutnie nie przystają do poziomu, który prezentują - powiedział Cieślak.

Reklama

Szkoleniowiec Atlasa stwierdził również, że chciałby mieć w swojej drużynie Tomasza Golloba, ale wątpi czy najlepszy polski żużlowiec zdecyduje się opuścić Bydgoszcz.

- Wiadomo, że najlepszy z tego całego interesu jest Gollob. Taki transfer rozwiązywałby nam sprawę, bo wiadomo, że ten chłopak jeździ za dwóch. Tylko czy Tomek zdecyduje się opuścić Bydgoszcz? Śmiem w to wątpić - dodał Cieślak.

Gazeta Wrocławska

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama