Boniek uratuje Golloba dla Bydgoszczy?

Desperacka walka o zatrzymanie Tomasza Golloba w Bydgoszczy nabiera coraz ciekawszych wątków. Po "cegiełce" od prezydenta miasta wartej 100 tysięcy złotych, teraz być może pomocną dłoń w stronę bydgoskiego klubu wyciągnie Zbigniew Boniek - informuje katowicki "Sport".

Legenda polskiego futbolu jest od wielu lat wiernym przyjacielem Tomasza Golloba i gotów jest wspomóc bydgoski klub.

Reklama

- Otrzymałem ofertę z Bydgoszczy, którą muszę bardzo szybko rozważyć. Dzisiaj wieczorem będę ją dogłębnie studiował. Gdyby w niej chodziło tylko o pozostanie Tomasza Golloba, załatwiłbym to w pięć minut. Tomek jest moim przyjacielem, a ja przyjaciołom pomagam bezinteresownie. Bydgoszczanom należy się prezent pod choinkę. Rozwiązania powinny być jednak modelowe i muszę wiedzieć jak ten klub będzie funkcjonował w przyszłości. Jeżeli mam pomóc, to przesłanki muszą być pozytywne - tłumaczy popularny "Zibi".

Cała sytuacja wywołała spore zaskoczenie w Tarnowie, gdzie w transferze multimedalisty żużlowych aren partycypować miała Rafineria Trzebinia.

- Nie wiem, kiedy Tomasz Gollob zdecyduje się, czy będzie jeździć w naszym klubie. Naszą ofertę zna od dłuższego czasu. My wciąż czekamy i mamy nadzieję - przyznał dyrektor sportowy Unii Tarnów Szczepan Bukowski.

Nieoficjalnie mówi się, że w Bydgoszczy uzbierano już ponad 650 tysięcy złotych, czyli kwotę niewiele mniejszą od tego, co oferują popularne "Jaskółki". Czy pomoc Bońka przechyli szale na stronę BTŻ Polonii?

INTERIA.PL/Sport
Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Gollob | Zbigniew Boniek | Boniek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje