Australijczycy liczą na Sullivana

"Ryan Sullivan jest obecnie w wyjątkowo wysokiej formie. Potwierdza to jego 21 punktów zdobytych niedawno w Bydgoszczy" - mówi Craig Boyce menadżer reprezentacji Australii.

"Przez dwa tygodnie zdołał on łącznie w Szwecji i Polsce zdobyć 101 "oczek", więc znalazł się w tak wysokiej dyspozycji, w jakiej już dawno nie był" - dodaje Boyce na łamach strony internetowej Speedway Grand Prix.

Reklama

Drużyna z Antypodów liczy na to, że w tym roku zdoła powtórzyć sukces z 2001 i 2002 roku, kiedy to sięgała po zwycięstwo w Drużynowym Pucharze Świata. Teraz na stadionie w Lesznie "Kangury" ponownie chcą stanąć na najwyższym stopniu podium.

Kluczek do sukcesu ma być mieszanka rutyny z młodością w ich zespole. Doświadczonych uczestników Grand Prix: Jasona Crumpa i Leigh Adamsa ma wspierać znajdujący się w świetnej dyspozycji były zawodnik cyklu Ryan Sullivan oraz nadzieje australijskiego speedway'a Rory Schlein i Chris Holder. Stawkę uzupełni rezerwowy Davey Watt, który w tym roku świetną postawą w Polsce, jak i w Anglii zaskakuje fanów czarnego sportu.

Pierwszym krokiem prowadzącym do sukcesu ma być dla podopiecznych Craiga Boyce'a runda kwalifikacyjna w duńskim Vojens.

"Vojens jest torem podobnym do tego w Poole i wszyscy Australijczycy go lubią. Na rezerwie mamy skutecznego Davey'a Watta, a przy zmienionych przepisach możliwe jest jego wykorzystanie" ? mówi selekcjoner "Kangurów" na łamach serwisu Speedway Grand Prix.

Na Półwyspie Jutlandzkim rywalami Adamsa i spółki będą gospodarze, Polacy i Finowie. Faworytami zmagań są Skandynawowie, gdyż atut własnego toru oraz jazda liderów ? Nicki Pedersena i Hansa Andersena ? ma ich poprowadzić do finału. Australijczycy jednak zapowiadają, iż łatwo się nie poddadzą.

"Jesteśmy pewni, że stać nas na dobry wynik, chociaż jeśli trzeba będzie wystąpić w barażu w Lesznie, też nic złego się nie stanie. Jednakże zrobimy wszystko, by ostatecznie zwyciężyć" - oświadcza Craig Boyce.

Zawodnicy z Antypodów chcieliby nawiązać do tradycji, kiedy to zdecydowanie triumfowali w prestiżowym Drużynowym Pucharze Świata. Na torze w Lesznie mają ku temu duże szanse, bo jest to obiekt doskonale znany ich liderowi - Leigh Adamsowi. Adams od lat ściga się bowiem w barwach miejscowej Unii. Jego doświadczenie może okazać się niezwykle przydatne dla kolegów z drużyny, a w tym zwłaszcza dla Schleina, Holdera i Watta, którzy do tej pory niewiele razy pojawiali się na stadionie im. Alfreda Smoczyka.

Konrad Chudziński

Dowiedz się więcej na temat: craig | Grand Prix | Leszno | Ryan Sullivan

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje