Andersen widzi swą szansę w GP

Hans Andersen po zeszłorocznej eksplozji formy w kilku turniejach Grand Prix w 2007 roku zamierza zagrozić obrońcy mistrzowskiego tytułu - Jasonowi Crumpowi.

Duńczyk wierzy, że pomoże mu w tym nowa formuła przyznawania punktów uczestnikom cyklu.

Reklama

"Gdyby spojrzeć na moje rezultaty z ubiegłego sezonu, widać wyraźnie, że dobrze punktowałem w wyścigach kwalifikacyjnych. Fakt, że każdy zdobyty punkt będzie się liczył w ogólnym rozrachunku, powinien być dla mnie korzystny" - powiedział Hans Andersen na łamach serwisu Grand Prix.

Obcokrajowiec Atlasu Wrocław nie był w ubiegłym roku pełnoprawnym uczestnikiem cyklu. Gdyby nim był, można śmiało pokusić się o stwierdzenie, iż brązowy medal, a może nawet i tytuł wicemistrzowski byłyby w jego zasięgu. Andersen wystąpił tylko w niektórych imprezach, a mimo to bez problemów zakwalifikował się do czołowej ósemki. W tym roku zamiarem Duńczyka jest podtrzymanie równej formy we wszystkich turniejach. To stanowić ma klucz do sięgnięcia po najwyższe laury w cyklu.

"W zeszłym roku pokazałem na co mnie stać i cieszę się, że tak się stało. Teraz celem jest regularna obecność w półfinałach i finałach" - wyznał Andersen na stronie internetowej GP.

Duńczyk udowodnił, że stać go na skuteczną walkę ze światową czołówką. Jeżeli w tym roku podtrzyma ubiegłoroczną dyspozycję z pewnością można będzie uznać go za jednego z kandydatów do medalu.

Konrad Chudziński

Dowiedz się więcej na temat: Grand Prix

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje