500 punktów Kościechy

"Myślę, że to były dobre zawody, lepsze niż ostatnie w moim wykonaniu. Ostatnio coś jest nie tak, brakuje mi pewności siebie w startach, coś mi dolega, ale mam nadzieję, że szybko to przełamię i znów będzie wszystko w porządku" - wyznał po meczu z ZKŻ Robert Kościecha, który w XV biegu zdobył swój 500 punkt w barwach Wybrzeża.

"Dziś przekroczyłem pierwszą magiczną granicę punktową, teraz trzeba pracować na kolejną - 1000 punktów. Oby była jak najszybciej" - stwierdził Robert Kościecha.

Reklama

Bohater pierwszego spotkania Grzegorz Kłopot nie wystąpił w rewanżowym meczu z powodu upadku w czwartkowym treningu. W parku maszyn chodził o kulach.

"To jest sport - wygrywa lepszy. Do tego dwumeczu szykowaliśmy się jak do każdego innego. Chłopaki nie zlekceważyli przeciwnika po remisie w Zielonej Górze, było to widać na torze. Pomimo tego, że jestem wychowankiem zielonogórskiego klubu, teraz zdobywam punkty dla Lotosu i staram się zawsze pokazać z jak najlepszej strony, pomóc drużynie, dla której teraz jeżdzę. Dziś zabrakło mnie w składzie ze względu na upadek. Niefortunnie uderzyłem w bandę ślizgiem, zbiłem staw skokowy i nie mogłem wystąpić. Ale na baraże będę na pewno gotowy" - wyjaśnił Kłopot.

Adam Bar, Gdańsk

Zobacz wyniki "bieg po biegu" ostatnich spotkań żużlowej ekstraligi

Dowiedz się więcej na temat: robert

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje