Pjongczang - Amerykanie na razie nie widzą zagrożenia

​Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że w razie konieczności zniszczy reżim Korei Północnej, ale na szczęście nie przekłada się to na sport. Odpowiedzialna za bezpieczeństwo w Amerykańskim Komitecie Olimpijskim Nicole Deal przyznała, że na razie nie ma żadnych sygnałów potwierdzających wzrost zagrożenia bezpieczeństwa sportowców, którzy wezmą udział w igrzyskach w Pjongczangu.

W opinii Deal, która przez ostatnie 18 lat pracowała w Departamencie Stanu USA, napięcia powstałe w związku z konfrontacyjną polityką Korei Północnej, nie miały dotychczas negatywnego oddziaływania na sytuację w Korei Południowej, gdzie w lutym 2018 roku odbędą się igrzyska.

Reklama

W komunikacie Amerykańskiego Komitetu Olimpijskiego, który został przekazany agencji Associated Press, na razie nie ma żadnych informacji o możliwości rezygnacji reprezentacji USA ze startu w Pjongczangu. Deal zapowiada jednak, że sytuacja na Półwyspie Koreańskim będzie na bieżąco monitorowana. "Jeżeli rzeczywiste zagrożenie się pojawi, podejmiemy odpowiednie decyzje" - deklaruje.

W piątek Austriacki Komitet Olimpijski poinformował, że rozważa ewentualność rezygnacji z udziału w zimowych igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu. Taki scenariusz jest możliwy, jeśli sytuacja na Półwyspie Koreańskim nie zmieni się i nadal będzie tak napięta.

Dzień wcześniej minister sportu Francji Laura Flessel także zapowiedziała, że jej "sportowcy nie pojadą na igrzyska w Pjongczangu, jeśli ich bezpieczeństwo nie będzie zagwarantowane". Francuska minister sportu była pierwszym politykiem, który dopuścił możliwość rezygnacji reprezentacji swojego kraju z udziału w przyszłorocznych igrzyskach.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) po deklaracji Flessel oficjalnie ogłosił, że nie ma planu B dotyczącego zmiany miejsca rozegrania zawodów. MKOl uspokaja, że igrzyska w Pjongczangu są bezpieczne.

Impreza odbędzie się w dniach 9-25 lutego w Pjongczangu, oddalonym o 80 km od granicy z Koreą Płn. Napięta sytuacja między tym ostatnim krajem a USA to efekt podziemnego zdetonowania w tym azjatyckim państwie 3 września potężnego ładunku nuklearnego i przeprowadzenie kilkanaście dni później kolejnej próby rakiety balistycznej o znacznym zasięgu.

Dowiedz się więcej na temat: IO w Pjongczang

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama