Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Wiktorowski: Mecz niewykorzystanych szans

Autor informacji: Paweł Pieprzyca

- Nazwałbym to spotkanie, meczem niewykorzystanych szans - powiedział o pojedynku z Belgią Tomasz Wiktorowski, kapitan reprezentacji Polski. "Biało-czerwone" przegrały 2-3 w pierwszej rundzie Grupy Światowej II Pucharu Federacji.

Trener Witkorowski podpowiada Marcie Domachowskiej
Trener Witkorowski podpowiada Marcie Domachowskiej /INTERIA.PL

- Przecież po sobocie mogło być 2-0 dla nas - Marta Domachowska prowadziła z Yaniną Wickmayer. Z kolei Agnieszka Radwańska miała ją już na łopatkach. Nie mówiąc o tym, że w drugim secie powinna prowadzić 5:3, bo przy stanie 15:40, Belgijka popełniła podwójny błąd serwisowy, który nie został wywołany (szerzej o sprawie sędziowania napiszemy w osobnym tekście - przyp. red.). Decydującym momentem było jednak 6-3 w tie-breaku, taką przewagę powinna wykorzystać. - mówił Wiktorowski zaraz po ostatnim meczu.

Kapitan reprezentacji Polski nie ma wątpliwości, co zdecydowało o zwycięstwie Wickmayer z Radwańską. - Ona sobie wyserwowała tę wygraną. W decydujących momentach podawała tak fantastycznie, że jest niewiele zawodniczek na świecie, które potrafiłyby odebrać takie serwisy. Jednak umówmy się - mecz powinien się skończyć w dwóch setach, a nawet w trzech setach dla Isi. Nie skończył się - Wickmayer wykorzystała swoje szanse, jednak dla mnie lepszą zawodniczką jest i będzie Agnieszka. Belgijka gra prosty tenis, gdyby Isia dołożyła slajsa, parę razy skróta, może Wickmayer by się pogubiła - powiedział.

Wiktorowski jest jednak przekonany, że Grupa Światowa jest w zasięgu jego podopiecznych. - Ten krok mogliśmy zrobić i jest on w naszym zasięgu. Tam dopiero zaczną się schody. W Grupie Światowej II, w której musimy się teraz utrzymać, nasze szanse wynoszą fifty-fifty. Z Belgią w najgorszym wypadku powinno być przecież 2-2, Iśka normalnie takich meczów, jak z Wickmayer nie przegrywa - stwierdził.

Pod koniec kwietnia "Biało-czerwone" w walce o utrzymanie w Grupie Światowej II zmierzą się jednym z czterech rywali: Szwecją, Słowenią, Kanadą i Japonią. - Japonia ostatnia niech się trafi, a reszta to mi wszystko jedno - powiedział Wiktorowski.

CZYTAJ TAKŻE

Porażki Isi i Marty. Belgia zwycięska

ródło informacji: INTERIA.PL

Więcej o:
kapitan,
biało,
mecz

Dodatki


Twój komentarz może być pierwszy!

Piszesz jako Gość

znaków do wpisania: 4000

Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.

Informacje dodatkowe