Radwańska zajmuje dziesiąte miejsce w rankingu WTA Tour, a Peng jest 61. na świecie. Był to ich trzeci pojedynek, ale dwa poprzednie, w trzech wyrównanych setach, rozstrzygała na swoją korzyść krakowianka - na twardym korcie w Indian Wells w 2008 roku i na trawie w Wimbledonie w 2009.
Na otwarcie czwartkowego meczu Peng straciła od razu serwis i choć po chwili odrobiła stratę, to później przegrała cztery kolejne gemy, do stanu 1:5. Zdołała utrzymać swoje podanie na 2:5, ale nawet nie miała szans na dogonienie grającej niemal perfekcyjnie Polki. Sama zepsuła 12 piłek, trzykrotnie więcej.
Radwańska zakończyła pierwszą partię wynikiem 6:2 po 30 minutach, przy pierwszym setbolu. W tym czasie miała zdecydowaną przewagę i kontrolowała rozwój wydarzeń na korcie. Skorzystała też z braku precyzji u Chinki, która grała dość ryzykownie po liniach i starała się na ogół unikać dłuższych wymian, bo nie wytrzymywała wysokiego tempa narzuconego przez krakowiankę.
Przed drugą partią wydawało się, że pojedynek szybko dobiegnie końca, jednak Polka wyraźnie się zdekoncentrowała i oddała inicjatywę w grze przeciwniczce. Skutkiem tego były trzy przegrane pierwsze gemy.
Tę serię Radwańska przerwała w czwartym, choć nie bez trudu wygrała własne podanie, wychodząc na 1:3. Jednak mimo to wciąż nie mogła złapać właściwego rytmu i poza pojedynczymi udanymi zagraniami, wyraźnie nie potrafiła się przeciwstawić rywalce. Kolejny prezent w postaci "breaka" sprawiła jej w szóstym gemie.
Przy 5:1 Peng wygrała swojego gema do zera i po kolejnych 27 minutach doprowadziła do decydującej partii. Przed nią obie udały się do szatni, a po powrocie na kort krakowianka wydawała się spokojniejsza i rozpoczęła swojego gema od prowadzenia 40:0. Jednak rywalka doprowadziła do równowagi i wtedy zrobiło się nerwowo. Jej rodzina zaczęła namawiać ją do skorzystania z challenge'u (wyświetlenia na telebimie animacji komputerowej), a tenisistka ze złością odpowiedziała: "po co, przecież była dobra".
Zdecydowała się jednak na sprawdzenie decyzji sędziego, ale obraz potwierdził słuszność punktu przyznanego Chince. Radwańska zdobyła dwa kolejne, choć gema zdobyła dość szczęśliwie po zepsutym zagraniu rywalki. Chwilę później rywalka wyrównała na 1:1.
Bardzo wyrównany był następny gem, obfitujący w mordercze wymiany z głębi kortu i niewykorzystane szansy Polki, która zanim wyszła na 2:1 obroniła "break pointa". Zaraz po tym jej przeciwniczka poprosiła o pomoc medyczną, ponieważ dokuczał ból mięśnia prawego uda i udała się z fizjoterapeutką do szatni.
Po regulaminowej przerwie wróciła na kort i nadal skutecznie nawiązywała walkę z linii końcowej, a dość zachowawcza gra krakowianki i niewielkie błędy pozwoliły Peng przełamać serwis rywalki na 3:2. W kolejnym gemie Radwańska zaczęła wywierać presję i atakować jej podanie, a także zdecydowanie wchodzić w kort, ale zmarnowała trzy "break pointy" i zrobiło się 4:2.
Chinka utrzymała przewagę jednego przełamania do końca, a spotkanie rozstrzygnęła celnym wolejem z forhendu przy pierwszym meczbolu, po dwóch godzinach i dwóch minutach. Pojedynek ten początkowo miał być rozgrywany na korcie numer 13., ale w wyniku opóźnień przeniesiono go wieczorem na Grandstand, trzecią co do wielkości arenę na obiekcie Flushing Meadows.
Kluczem do sukcesu Peng była w czwartek bardzo ryzykowna i agresywna gra, czego skutkiem była zdecydowana przewaga wygrywających uderzeń 47-25, ale i gorszy bilans niewymuszonych błędów 30-18, bo w zdobytych punktach różnica była niewielka 84:76. Odnotowała też siedem asów, przy trzech Polki, a obie miały po dwa podwójne błędy serwisowe.
W Nowym Jorku Radwańska występuje jeszcze w deblu z Rosjanką Marią Kirilenko, a w drugiej rundzie rywalkami pary rozstawionej z dziesiątką będą w piątek Amerykanki Jamie Hampton i Melanie Oudin.
W czwartek z turniejem pożegnała się młodsza z sióstr Radwańskich - Urszula, która najpierw poniosła porażkę z Hiszpanką Lourdes Dominguez-Lino 2:6, 5:7 w drugiej rundzie singla. Po regulaminowej przerwie na odpoczynek ponownie wyszła na kort, tym razem z Włoszką Albertą Brianti. Przegrały w pierwszej rundzie z Carą Black z Zimbabwe i Australijką rosyjskiego pochodzenia Anastasią Rodionovą (nr 9.) 2:6, 3:6.
Wyniki czwartkowych spotkań 2. rundy gry pojedynczej kobiet:
Shuai Peng (Chiny) - Agnieszka Radwańska (Polska, 9) 2:6, 6:1, 6:4
Caroline Wozniacki (Dania, 1) - Kai-chen Chang (Tajwan) 6:0, 6:0
Jelena Jankovic (Serbia, 4) - Mirjana Lucic (Chorwacja) 6:4, 3:6, 6:2
Wiera Zwonariewa (Rosja, 7) - Sabine Lisicki (Niemcy) 6:1, 7:6 (7-5)
Swietłana Kuzniecowa (Rosja, 11) - Anastasija Sevastova (Łotwa) 6:2, 6:3
Maria Szarapowa (Rosja, 14) - Iveta Benesova (Czechy) 6:1, 6:2
Yanina Wickmayer (Belgia, 15) - Julia Georges (Niemcy) 6:4, 7:5
Beatrice Capra (USA) - Aravane Rezai (Francja, 18) 7:5, 2:6, 6:3
Patty Schnyder (Szwajcaria) - Maria-Jose Martinez-Sanchez (Hiszpania, 22) 7:6 (7-2), 6:4
Maria Kirilenko (Rosja, 23) - Yvonne Meusburger (Austria) 4:6, 7:5, 6:0
Alexandra Dulgheru (Rumunia, 25) - Sofia Arvidsson (Szwecja) 7:6 (7-5), 6:1
Kaia Kanepi (Estonia, 31) - Akgul Amanmuradowa (Uzbekistan) 6:2, 6:4
Yung-jan Chan (Tajwan) - Tamira Paszek (Austria) 6:3, 6:3
Dominika Cibulkova (Słowacja) - Kateryna Bondarenko (Ukraina) 6:2, 5:7, 7:6 (9-7)
Andrea Petkovic (Niemcy) - Bethanie Mattek-Sands (USA) 3:6, 6:3, 7:5













~kibic tenisa
dlatego jest sklasyfikowana na dziesiatym miejscu ale jej miejsce jest w piatej dziesiatce i tez ...
~kibic z???
~paluchi
Ale żenada ktory to już raz wycina taki numer ... ona sama prosi sie o krytyke wygrywa seta wyso...
~Jaho
Kto ten mecz oglądał to wie że to istna żenada A.Radwańskiej serwis z szybkością 60 km to istna c...
~Mirek
Musze przyznac ze ogladalem ten mecz w nocy bo specjalnie czekalem i szkoda mojego czasu bo ja na...
~Sebek
Niech wkoncu weznie jakiegos normalnego trenera. Ona gra jakby kij polknela a jak juz jej ktos zr...
~ANIA
NIESTETY TO TAK JEST JAK SIE NIE MA PROFESJONALNEGO TRENERA TYLKO TRENEREM JEST TATUS-BO PEWNIE S...
~tenisista stołowy
Radwańska myślała że Chinka nie będzie wcale grać i przestraszy się turniejowej 9-tki a mecz upły...
~kibic
każdy ma swoje nerki wyżej których nie podskoczy,to prawda znana od wieków. W kobiecym tenisie pi...
~yorg
Z ta mina ona nie moze wygrac,z niej jest taka tenisistka jak z Wlodarczyka bokser.
~Polak
tyle w temacie.
~kk
Moze umiejetosci Tatusia sie wyczerpal?
Szkoda kasiory?
~Jarek
A Isia czyta te komentarze i leje w majtki ze śmiechu, bo zarobiła właśnie kolejny milion dolarów...
~Kibic
Poza poprawnością techniczną nie reprezentuje innych walorów i dlatego wyżej nie może się przebić.
~podpis
talent samorodny potrafi wybić się sam, nie potrzebuje tatusia, który wpycha córeczki gdzie się t...
~matka niedoszłeg...
sposób idealny, by trafiać dobrze w kort, a co dopiero w linię. Poza tym ten sport sam finansuje...
~wars
?
~Chyży Ruj
Żadnej światowej tenisistki z nie nie będzie
~waqiiu
ludzie, a które z naszych pań były w dziesiątce.no które!
~look.
jeszcze coś napisać ale szkoda mi czasu na ciebie!!!
~SOSNA
I brak zasad wychowania:)
~sumar
... byłaby już 60-ta... To zdyszane słoniątko może jeszcze coś zdziałać w deblu, bo wtedy kryje s...
~murek
Ona jest czołową zawodniczką ale do wygrania turnieju Wielkiego Szlema zdecydowanie za słaba. Zaw...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »