Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Radwańska: Zabrakło jednej piłki

Autor informacji: Paweł Pieprzyca

- Zabrakło jednej piłki - powiedziała Agnieszka Radwańska po przegranym spotkaniu z Yanicką Wickmayer 6:1, 6:7 (6-8), 5:7 w meczu Grupy Światowej II Pucharu Federacji.

Agnieszka Radwańska
Agnieszka Radwańska /INTERIA.PL

Polka w tym pojedynku prowadziła już 6:1, 3:0, a w tie-breaku miała trzy piłki meczowe. - To nie była taka wielka przewaga, bo tylko jeden break - mówiła o sytuacji z połowy drugiego seta. - Przy stanie 6-3 w tie-breaku na pewno trochę zawaliłam, nie poszło tak jak chciałam - powiedziała o końcówce tej partii.

20-letnia krakowianka mogła rozstrzygnąć spotkanie na swoją korzyść także pod koniec trzeciego seta. - Też zawaliłam, gdy wyciągnęłam z 2:4 na 5:4 i miałam serwis, ale wtedy dawała się już we znaki długość pojedynku i w tej partii było sporo breaków - mówiła Radwańska.

To nie pierwszy przypadek, gdy nasza najlepsza tenisistka przegrywa mecz mając meczbole. - Było parę takich pojedynków np. z Lucie Safarzovą, gdy miałam cztery meczbole i przegrałam 6:7 w trzecim secie. Ten nie był pierwszy i nie będzie ostani - stwierdziła.

Wpływ na przebieg pojedynku miała postawa Wickmayer. - Ona w pewnym momencie zaczęła lepiej grać. Gdy wyszła na kort, to nie miała pomysłu, prezentowała może 60 procent swoich możliwości, robiła dużo niewymuszonych błędów, a potem coś się u niej zmieniło. Mecz zrobił się bardzo równy - piłka za piłką, długie wymiany. Wynik nie miał wtedy znaczenia, bo z boku wyglądało, jakby cały czas było po pięć w trzecim secie - powiedziała Radwańska.

Belgijka poprawiła przede wszystkim podanie. - Miałam dużo przewag, ale w kluczowych momentach serwowała niesamowicie i to jej pomogło, a ja wtedy mogłam się tylko patrzeć - powiedziała krakowianka. Potwierdzają to statystyki, z których wynika, że Wickmayer obroniła aż 26 z 34 break pointów, w tym 15 z rzędu w drugim secie.

Polscy kibice nie mogą być zadowoleni z końcowego wyniku, ale nie powinni narzekać na poziom. - Mecz stał na wysokim poziomie - stwierdziła Radwańska, która teraz będzie miała tylko kilka dni wolnego. - W środę lecę już do Dubaju, gdzie jest duży turniej z pulą nagród dwa miliony dolarów - powiedziała. Następnie czekają ją turnieje w USA - Indian Wells i Miami.

CZYTAJ TAKŻE

Porażki Isi i Marty. Belgia zwycięska

Mecz niewykorzystanych szans

ródło informacji: INTERIA.PL

Więcej o:
mecz,
Radwańska

Dodatki


  • gwiazda???
    (2010-02-08 11:50)
    ~babybaby

    media mają swój udział w jej samochwalstwie, której piłki zabrakło? wokół kortu było ich mnóstwo ...

  • gdzie jest duży turniej z pulą nagród dwa miliony (2)
    (2010-02-08 05:20)
    ~kibic tenisa

    To są jej słowa - nic dodać, nic ująć. Mamona jest dla niej ważniejsza niż reprezentowanie i walc...

  • Dzieki Aga
    (2010-02-08 07:57)
    ~kibic

    dzieki za chec pomocy i fajna gre,powodzenia w sezonie.
    A nieudacznikom ktorzy zazdrosza - kupcie...

  • be
    (2010-02-08 03:13)
    ~olo

    cienka jest i tyle

  • oderwij sie w koncu od 'starego' i...
    (2010-02-08 03:08)
    ~wujek dobra rada

    ...poszukaj dobrego psychologa dziewczyno.

  • DOMACHOWSKA MA FAJNE CYCE :)
    (2010-02-08 02:21)
    ~PODJARANY

    I TYLKO TO SIĘ LICZY ;)

  • A, Dubaj? - zrozumiałem.
    (2010-02-08 01:13)
    ~Smoła

    Wszystko wyjaśniaj informacja, że środę leci do Dubaju, gdzie jest duża pula.. Nie rozumiecie ty...

  • Zgadza się
    (2010-02-07 23:53)
    ~Artik

    Już nie jeden kupon na niej wtopiłem :( niech zje bobka :]

  • DNO
    (2010-02-07 23:33)
    ~P. Kołodziej

    On nigdy nic ważnego nie wygrała i nic nie wygra. To jest produkt marketingowy! Jako tenisitka je...

  • ŻENADA
    (2010-02-07 23:14)
    ~scorpionek

    albo media już z niej zrobiły gwiazdę, albo sama się za taka uważa...dla mnie jest żałosna - to c...


Informacje dodatkowe