Nadzwyczajny zjazd zwołano z inicjatywy części członków zarządu (m.in. Ryszarda Szurkowskiego), zaniepokojonych złą sytuacją finansową PZKol. i postawieniem prezesowi związku Wojciechowi Walkiewiczowi zarzutów prokuratorskich. Jak się dowiedziała PAP, obrady, zamknięte dla dziennikarzy, zdominowała kwestia finansów (zadłużenie związku przekracza osiem milionów złotych). Drugi temat był praktycznie tylko zasygnalizowany.
- Wszyscy członkowie zarządu zadeklarowali chęć dalszej współpracy ze mną. Naszym głównym celem jest teraz wyprostowanie spraw finansowych - powiedział Wojciech Walkiewicz.
Prezes wyjaśnił, że "trwają prace nad rozliczeniem faktur z Mostostalem Puławy", głównym wykonawcą toru kolarskiego w Pruszkowie. Zapewnił też, że jest po rozmowach z wiceministrem sportu Tomaszem Półgrabskim i że "będą określone środki" z resortu na pruszkowski welodrom jako obiekt przygotowań olimpijskich.
Delegatom Walkiewicz oświadczył, że w sprawie zarzutów prokuratorskich (o narażenie PZKol. na stratę co najmniej 290 tys. złotych w związku z budową hotelu "Victor" przy torze w Pruszkowie) nie poczuwa się do winy, ale w przypadku wyroku skazującego ustąpi ze stanowiska.
W głosowaniu ani jeden delegat nie był przeciw przyjęciu sprawozdania zarządu. - Znakomita większość delegatów uznała, że wyprostowaniem długów powinni zająć się ci sami ludzie, których wybraliśmy przed rokiem. Poza tym kwestia zarzutów prokuratorskich nie jest jednoznaczna. Zjazd skończył się w dobrej atmosferze. W kuluarach prezes Walkiewicz i Ryszard Szurkowski podali sobie ręce - skomentował Marcin Wasiołek ze stołecznej Legii.












~emerytowanymistrz
ha...Znajac sprawy od srodka opowiem jak wyglada wybór delegatów w regionalnych zwiazkach.Najpie...
~Karkosz
prawdziwi kolarze duzo wiedza na ten temat i dlatego trenuja i startuja na wygnaniu w przyjaznyc...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »