- Zespół walczył z całą czołówką światową jak równy z równym. A przypomnę, że my jesteśmy w tej chwili dopiero na 11 miejscu w rankingu - powiedział Matlak.
Polki w turnieju finałowym World Grand Prix w chińskim Ningbo wygrały tylko jedno spotkanie - z Japonią 3:1. Triumfowały Amerykanki, z którymi Polki pechowo przegrały 2:3, nie wykorzystując czterech piłek meczowych.
- Byliśmy bardzo blisko pokonania Amerykanek, które w turnieju finałowym wygrały wszystkie spotkania. Pokonaliśmy Japonię, co jest ważne w kontekście mistrzostw świata, bo będą one naszym pierwszym przeciwnikiem. Dzielnie stawiliśmy czoła mistrzyniom olimpijskim - Brazylii. Owszem trafiły się i słabsze mecze, taki jak ten z Włoszkami. Dziewczyny były już jednak mocno wyczerpane. Karolina Kosek po meczu z Brazylią omal nie zemdlała. Mimo to z Włoszkami dobrze radziła sobie w przyjęciu. Niestety zabrakło zawodniczki, która mogłaby ją zastąpić. Mariola Zenik z kolei nie miała najlepszego dnia, co sama przyznała. A Włoszki cały czas w nią celowały zagrywką - dodał szkoleniowiec.
Osobnym zmartwieniem Matlaka jest postawa atakujących - Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty i Joanny Kaczor. Szkoleniowiec nie ukrywa, że jest rozczarowany postawą obu zawodniczek.
- One miały być autentycznymi liderkami na tej pozycji. Żadna z nich jednak nie przekonywała mnie swoją grą. Wchodziły na boisko, miały 10 ataków, a robiły jeden, dwa punkty. Zarzuca mi się, że za dużo "mieszałem" na tej pozycji. A przepraszam, to co miałem zrobić? Nie +mieszam+ w tym składzie bez powodu. Przecież, jakby grały dobrze, to nie byłoby żadnego szumu. Tymczasem musiałem postawić na Kasię Zaroślińską, która pojechała jako trzecia atakująca i miała nam tylko pomagać. A było i tak, że próbowała ciągnąć drużynę. Dla niej było to jednak pierwsze takie spotkanie z wielką siatkówką - podkreślił.
Matlak wiązał duże nadzieje powrotem do reprezentacji Skowrońskiej-Dolaty. Dwukrotna mistrzyni Europy w ubiegłym roku z powodu kontuzji musiała zrezygnować z gry w drużynie narodowej. Nie wystąpiła też na mistrzostwach Europy w Polsce.
- Cała Polska czekała z biciem serca czeka na powrót Kasi Skowrońskiej do kadry, która niestety z jakichś względów nie gra tak, jak każdy by chciał. Rozmawialiśmy ze sobą kilka razy, Kaśka źle się z tym czuje. Szczerze przyznała, że jest rozczarowana swoją postawą. Nie wie dlaczego tak się dzieje. Może to wynik kontuzji związanych ze ścięgnami Achillesa, które nękały ją w ubiegłym roku. Na pewno nie oduczyłem ją grać w siatkówkę - powiedział Matlak.
W opinii trenera największe słowa pochwały należą się Annie Barańskiej i Kosek, które też wysoko uplasowały się w rankingach turnieju finałowego.
- Kosek pojechała na Grand Prix jako żółtodziób, a wyjeżdża jako trzecia zawodniczką wśród przyjmujących, trzecia wśród zagrywających i 14 wśród najlepiej punktujących. Przypomnę tylko, że nie grała w meczu z Chinkami. Wykonała w reprezentacji wielką robotę, ale zapłaciła za to zdrowiem. Była cały czas pod obstrzałem rywalek, wszyscy na nią grali, wszyscy w nią celowali. A ona musiała się bronić przed zawodniczkami ze światowej czołówki, a nie polskiej ligi.
- Dla niej udział w Grand Prix to był skok w kosmos. Anka Barańska z kolei ciągnęła zespół przez cały turniej - od początku do końca. Też dały się jej we znaki trudy turnieju. Chciała nawet odpuścić mecz z Japonią, ale namówiłem ją, żeby grała. Miała szansę na wygranie klasyfikacji najlepiej atakujących. Gdyby nie ten ostatni mecz z Włoszkami, byłaby najlepsza - dodał.
Polski zespół czeka teraz długa droga powrotna do Polski. Jak wyliczył Matlak, podróż z chińskiego Ningbo do kraju potrwa blisko 30 godzin.
- Najpierw jedziemy autobusem do Szanghaju, skąd lecimy do Hongkongu. Znów kilka godzin spędzimy na lotnisku i lecimy do Frankfurtu, a stamtąd do Polski. To są uroki tego, że nie jest się w światowej czołówce. Taki prezent sprawiła nam międzynarodowa federacja. W ostatniej chwili załatwiali nam połączenia, bo nie spodziewali się, że zagramy w turnieju finałowym. A Włoszki dla przykładu będą w domu po 14 godzinach - mówił mocno rozgoryczony szkoleniowiec.
Po powrocie do Polski siatkarki wrócą do klubów, a kolejne zgrupowanie rozpocznie się za dwa tygodnie w Szczyrku. - Dziewczyny otrzymały rozpiskę treningów indywidualnych, ale pierwszy tydzień będą musiały poświęcić na powrotną aklimatyzację i przede wszystkim odpoczynek. Spędziły kilka tygodni w trudnych warunkach klimatycznych i żywieniowych. Straciły na wadze po kilka kilogramów - podsumował Matlak.













~N
p. Piotra Makowskiego :D
~asdasdasd
baty a nie jak równy z równym ale polscy trenerzy mają poczucie humoru
~kibic
zupełnie poprawnie ale Pan ciągle jej nie pozwalał grać. Niestety Skowrońska jest jeszcze bez fo...
~BRO
ZA GROSZ BRAK STRATEGII NA MECZ, TYLKO ZMIANA ZAWODNICZEK I NIC POZA TYM. PRÓBOWANIE WCIĄŻ RÓŻNY ...
~edek
Chyba już czas aby zmienić trenera.
Z tym, dziewczyny dużo już nie nawojują.
~Kadlubek32
czytam te krytyczne komentarze i troche sie dziwie ze tak na niego najeżdżają, to on zbudował zes...
~szary
tylko zmiana trenera i bedzie okey. Dyletant, który nie ma pojecia o prowadzeniu reprezentacji.
~Recenzent
Matlak zaciemnia nam obraz polskiego zespołu wyłaniający się z tego
turnieju.
Do zaciemniania t...
~Ocena
~JP.
Trener Matlak - w trakcie meczu - stosunku do swoich zawodniczek odstawia prowincjonalne fochy z...
~finito
Skoro jest pan świadomy słabej formy Skowrońskiej oraz Kaczor to logiczne byłoby ogrywanie tej tr...
~finito
Może Zenik nic nie dolega, ale w lepszej formie jak pokazują wyniki jest Maj.
~oldvolley
Panie trenerze,moje nieśmiałe pytanie brzmi:dlaczego skuteczność i bezbłędnosć zagrywki pana podo...
~ja
~fa fan SIATKI
powinien ci coś wytłumaczyć dlaczego go dziewczyny przegrały / bo ja widzę w tym tylko i wyłąc...
~49lat kibic
PROSZE NIE CZYTAĆ TYCH KRYTYKANTÓW Z TUTEJSZEGO FORUM, TO KIBOLE NASZEJ REPREZENTACJI "KOPACZY" -...
~polska
a jak tylko naszym sportowcom sie noga powinie to odrazu fala krytyki i wołanie o zwolnienie tre...
~humorek
Jak pisałem w ubiegłym roku że dziewczyny miały szcześcia że Matlak zajął się właściwą rolą dla n...
~dg
reprezentację. O Bonicie można powiedzieć wiele złego ale też i dobrego. Jego "ręczne sterowanie...
~dg
Istotnie, rozegranie jest kluczowe i pozostawiało wiele do życzenia. Matlak stawia uparcie na te ...
~gośka
Przeraża mnie to, że Polacy potrafią tylko krytykować. Od razu chcą zwalniać trenera, itd. Każdy ...
~uważny
Dlaczego wśród licznych mankamentów naszego zespołu łącznie z trenerem nikt nie widzi,że obie nas...
~Recenzent
Matlaka.
~MANIUŚ
to wyniki byłyby po 3:2 i nie zajęlibyśmy ostatniego miejsca.Przypomnę, że tu nie grały wszystkie...
~r.z.
Jak wyżej. Zrobić to z inicjatywy Narodowej, listy Klubów Kibica z całej Polski skierowane do Fed...
~kawik24
więcej punktów niż Joasia Kaczor!Przyznam jednak że nie zawsze gra rewelacyjnie ale nie możemy p...
dodaj komentarz »wszystkie wątki »