Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Marcin Adamski: W trzy miesiące zrobili więcej niż inni w trzy lata

Autor informacji: Piotr Tomasik

- Przed rokiem była tragiczna sytuacja i finansowa, i organizacyjna. Ostatnio to uległo diametralnym zmianom, a nowi właściciele w trzy miesiące zrobili tyle, ile w niektórych klubach zrobiono w trzy lata - mówi w rozmowie z serwisem Interia.pl Marcin Adamski, kapitan ŁKS Łódź.

Marcin Adamski. Fot. Mateusz Trzuskowski
Marcin Adamski. Fot. Mateusz Trzuskowski /Newspix.pl

Początek sezonu miał być bardzo ciężki przede wszystkim pod kątem zgrania, bo macie nową drużynę. Jak to wyglądało w meczu z Pogonią?

- Nie było źle, choć może być znacznie lepiej. To był dopiero nasz pierwszy mecz, i to przeciwko jednemu z faworytów do awansu. Zdajemy sobie sprawę, że w naszej grze było wiele mankamentów, nie uniknęliśmy błędów. Najbardziej cieszy jednak wygrana.

Lepiej będzie się grało właśnie z kandydatami do awansu czy z zespołami broniącymi się przed spadkiem?

- Z doświadczenia wiem, że nie ma to najmniejszego znaczenia. Czasami, dość paradoksalnie, trudniej jest w spotkaniach z tymi, którzy są w strefie spadkowej. Takie zespoły murują bramkę i trzeba grać w ataku pozycyjnym, a to łatwe nie jest. Zresztą, jest to bolączka wszystkich polskich drużyn.

Macie zupełnie inną drużynę, niż w zeszłym sezonie. Obecny ŁKS jest lepszy?

- Ciężko porównać te dwa zespoły. Przed rokiem graliśmy bez przygotowania fizycznego, bez odpowiedniego "podkładu", czego efekty były widoczne. Była tragiczna sytuacja i finansowa, i organizacyjna. W ostatnim czasie uległo to diametralnym zmianom, a nowi właściciele w trzy miesiące zrobili tyle, ile w niektórych klubach zrobiono w trzy lata. Należą im się wielkie ukłony. Jeśli klub nadal będzie się tak rozwijał organizacyjnie, a my dołożymy wynik sportowy, czyli awans, to powinno być bardzo dobrze.

Właściciele oczekują tylko i wyłącznie awansu. Gracie pod bardzo dużą presją.

- Klubem rządzą bardzo ambitni ludzie i nie interesuje ich przeciętność. Nie można się dziwić ich podejściu, bo w pierwszej lidze wydatki zdecydowanie przewyższają dochody. W ekstraklasie są pieniądze z telewizji, dochodzą reklamodawcy. To jest zupełnie inny wymiar futbolu, do którego ŁKS zamierza wkrótce trafić. Na zapleczu trzeba tylko inwestować, ale w ekstraklasie - przy odpowiedniej organizacji - klub może na siebie zarobić.

Rozmawiał Piotr Tomasik

ródło informacji: INTERIA.PL

Więcej o:
ŁKS

Dodatki


  • PODZIĘKUJCIE CRACOVII (2)
    (2010-08-03 15:44)
    ~KSC

    TO DZIĘKI TEMU ZASŁUŻONEMU KLUBOWI ŁKS STAJE TERAZ NA NOGI

  • to przyjemnie czytac wyjechalem z Lodzi 32
    (2010-08-05 19:42)
    ~kor202

    lata temu ale zawsze kibicuje LKSOWI a w tak zwanej ekstraklasie widzewowi bo to jest LODZ moze ...

  • DZIOBAK
    (2010-08-03 17:43)
    ~pepe

    nie nie-u nas jest inaczej niż w widzewie. Zostają po prostu najlepsi.

  • DZIOBAK
    (2010-08-03 16:59)
    ~robi wszystkim

    Adamski jaki wygadany.wyprosił to został!zobił laseczke wszystkim w PSS?

  • ŁKS
    (2010-08-03 13:58)
    ~PIOTR 1908

    DZIEKUJEMY DZIALACZA, SPONSORA I CAŁEMU SZTABOWI ZA TAK POUKLADANE PLANY ! WSZYSTKO IDZIE KU NORM...

  • Takie kluby jak ŁKS i GKS K.
    (2010-08-03 13:50)
    ~polonia

    Bardzo dobrze że w tych klubach coś drgnęło byle żeby tego teraz nie zmarnować.Miejsce tych klubó...

  • llegionista
    (2010-08-03 13:50)
    ~joo

    przyszedl mieciel i mlody kosecki bedzie sie dzialo teraz. witaj ekstraklaso. brawo brawo brawo

  • Ekstraklasa
    (2010-08-03 13:34)
    ~jgn

    Z Waszym "stadionem" to z licencją na grę w Ekstraklasie może być ciężko.


Informacje dodatkowe