Przejdź do głównej części strony

Nawigacja

Górne menu

Kapitan Polaków: Zdobyć trzy punkty

W Pucharze Davisa wiadomo prawie wszystko. W piątek i niedzielę single, w sobotę debel, w czwartek losowanie, a w środę konferencje prasowe obu drużyn. Nie wiadomo tylko, kto wygra. Mecz Polska - Finlandia odbędzie się od 5 do 7 marca w Sopocie.

- Ten mecz to dla nas duże wyzwanie. Polacy grają ostatnio swój najlepszy tenis - ocenił Kim Tiilikainen, kapitan reprezentacji Finlandii. Dobrze wie, co mówi, przecież od kilku lat mieszka w Polsce. Język polski zna na tyle dobrze, że większości pytań nie trzeba było mu tłumaczyć, ale na wszystkie odpowiedział po angielsku.

Polskich dziennikarzy interesowało np., czy - a jeśli tak, to jakie - Tiilikainen widzi słabe punkty reprezentacji Polski. Odparł, że nie widzi żadnych.

- W polskim tenisie zawsze był duży potencjał. Ostatnie sukcesy wzięły się stąd, że zawodnicy weszli w optymalny wiek. Nie można też zapominać o roli Prokomu. U nas takiego sponsora nie było i nie ma. A w Pucharze Davisa nie ma pojedynków mniej lub bardziej ważnych. Każdy mecz trzeba starać się wygrać - dodał dając do zrozumienia, że dzielić skóry na Finlandii jeszcze nie powinniśmy.

Tiilikainen jest jeden, ale Nieminenów - aż dwóch.

- Nie, nie jesteśmy rodziną. Po prostu nasze nazwisko jest w Finlandii bardzo popularne - wyjaśnił Jarkko, lider ekipy. A jej kapitan dodał jeszcze: - Część nazwiska można przetłumaczyć dosłownie jako "zatoka".

Pierwsze pytanie do reprezentantów Polski było konkretne - o oczekiwania.

- Jeśli pytacie o wynik, to chcemy zdobyć trzy punkty. Wszystko jedno, czy będziemy mieli je już w sobotę, czy dopiero w niedzielę - odpowiedział kapitan Radosław Szymanik.

Łukasz Kubot zapewnił, że przyzwyczaił się do ciągłych zmian stref czasowych i nawierzchni, więc i tym razem nie powinien mieć z tym problemu. Do meczu zostały jeszcze dwa dni, więc będzie przygotowany nie gorzej niż koledzy. - Gramy w najsilniejszym składzie. Jestem optymistą i mam nadzieję, że jakiś punkcik dorzucę.

Najbardziej zadowolony z nawierzchni, jaka została położona w Hali 100-lecia Sopotu, był Michał Przysiężny. - Z Nieminem i Kontinenem na ziemi grałoby mi się na pewno trudniej - przyznał.

- Sami wiemy, że nasze ostatnie wyniki odbiegają od oczekiwań. Ale jesteśmy spokojni, zaczniemy wygrywać - zadeklarował, w imieniu swoim i Mariusza Fyrstenberga, Marcin Matkowski. - Puchar Davisa wyzwala w nas dodatkowe emocje, wyciąga wszystko, co najlepsze. W Polsce jeszcze nigdy nie przegraliśmy.

Z tych wypowiedzi nie należy jednak wyciągać wniosku, że trzy punkty są tylko kwestią czasu. - Nie mogę obiecać, że wygramy, bo to jest przecież sport. Obiecuję natomiast, że zrobimy wszystko, żeby wygrać - podsumował Łukasz Kubot.

Obaj kapitanowie odmówili podania składów. Ogłoszą je dopiero jutro, przed ceremonią losowania, która rozpocznie się o 13:00.

ródło informacji: Informacja prasowa

Więcej o:
mecz,
kapitan

Dodatki


  • ale Keny
    (2010-03-03 16:19)
    ~Casa

    czy kazdy sprtowiec musi wygladac jak Ken? Oprocz Małysza oczywiscie, on wyglada jak wydmuszka


Informacje dodatkowe